X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

zaułek

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-01-29 12:12



miasto wypociło strupiałą skórę
wciska nam twarze w krwawiący beton.


jest dziś jak otwarty brzuch,
rozpruty nocą nożem koparki.

śliskie trzewia kanalizacji
parują.

zaułek oddycha
parą z kanałów,
neonami, które szarpią oko
padaczką świata,
jak nerw,
którego nie da się już uspokoić.

każdy zaułek
jest zgrzytaniem zębów o szkło.

w zaułku,
gdzie śmietnik cuchnie rzeźnią,
a mur pamięta więcej potu
niż modlitw.

stoimy blisko,
za blisko
aż coś trzeszczy między nami.

brakuje miejsca na oddech.

jej płaszcz to skóra,
którą zdzieram zębami
jak z padliny,
pod spodem
musi być wyjście
albo przepaść.

nasze ciała płoną w zaułku jak trupy
jakby miasto oblało nas benzyną
i rzuciło niedopałek neonu.


moje dłonie nie pytają,
wchodzą w ciebie jak łom w zardzewiały zamek
rozrywamy się na pół.

moje ciało w twoim jako jedyny
miękki punkt
w którym jeszcze nie ma betonu
wie tylko,
gdzie boli najbardziej.

między nami zwarcie
jak kabel bez izolacji,
skurcz,
który wykręca palce
na biodrach.

usta nie mówią.
usta to rozszarpana rana,
zszywana na brudno
w bramie,
zardzewiałym drutem
i jej śliną,
bez znieczulenia,
na żywca.

miasto patrzy na nas jak chirurg bez rękawic
ciekawy, czy jeszcze drgniemy.

jesteśmy jak dwa szczury
w tętniącym kanale,
które miasto przeoczyło
przy dezynfekcji.

oddech wpada w oddech,
jakby miasto dławiło się
własnym tętnem,
próbowało nas wypluć
i nie mogło.

cegły wrzynają się w łopatki,
miasto
chce nas żywcem wmurować w siebie.

czuję, jak pęka tynk
pod twoim ciężarem,
ściana
nie chce być świadkiem.


czas wymiotuje pod ścianą
skowyczącym echem
wdeptany w asfalt przez tych,
co zdążyli nas przeżyć.

my jeszcze nie
my jeszcze w sobie.

to nie jest czułość.
to odruch przetrwania.

to panika ciała,
że za chwilę znów będzie samo,
że noc trzyma nas jeszcze tylko dlatego,
że miasto nie zdążyło zgasić światła,
że świt zabierze wszystko,
co teraz drży.

dwoje ludzi
przestaje się mieścić
we własnej skórze
w zaułku wielkiego miasta,
gdzie miłość nie ma imienia,
ma tylko puls
temperaturę
i ślady,

które miasto zliże jak krew,
zanim przełkniesz
własny strach.

ale ciało zapamięta.




autor
Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
9 razy
Treść

6
5
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
1
5
8
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Czasem
Czasem
2026-01-30
Zaułek, a może wizytówka miasta, wielkiego, mrocznego, cuchnącego i bezosobowego (mam wrażenie, że podobnie widziałam miasto pisząc "Cmentarze")?
A w tym mieście - ONI - skażeni jego bezlitosnym brakiem uczuć. Żyją jeszcze bo pozostawiono im brutalną cielesność, za pomoca której się kontaktują.

Mocny obraz, zaprawdę powiadam Ci Jacku...


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-30

Kasiu.

nie brudzimy się.

patrzymy tylko.

pamietam Twoj wiersz dobrze.

zawsze jest jakieś zycie równoległe.

jak równoległe światy.

nigdy się ze sobą nie stykają.

chyba, że ktos o tym innym świecie napisze.

ale warto wiedzieć, ze bywa też innaczej niż w naszym spokojnym domu, w naszej miłości, w naszym życiu.

Kasiu.

Ty mnie inspirujesz do rozmyślań.

za to dziękuję.

i za wszystko Ci dziękuję :)

pozdrawiam :)




Anna Koss
Anna Koss
2026-01-29
Mieszkałam kiedyś na zaułku
nie był taki jak twój
ale nie był też piękny
jego cienie drżą we mnie
czekają
az znowu tam zabłądzę
by wypełznąć

to jest w każdym z nas
zwierzęcy instynkt
może chodzi o przetrwanie
a może o rozpaczliwą probę
poszukiwania bliskości
w największej brzydocie
bo nawet w takim mieście jak to
gubią się poeci


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-29

Aniu.

napisałaś w swoim komentarzu cały sen mojego wiersza.

brakowalo mi tej esencji.

a Ty ją napisałaś.

brzmi to tak : "rozpaczliwą probę
poszukiwania bliskośc".

i to jest wszystko !!!!!

dziękuję Aniu za tę myśl.

jestem Twoim dłużnikiem :)

pozdrawiam :)


Elżbieta
Elżbieta
2026-01-29
Ciemna strona miasta, o której bardziej się domyślam, niż wiem! Zaułek ma w sobie ciemność , tajemnicę i brak wyjścia i tak jest w Twoim wierszu! Mocno, wstrząsająco, ze zwierzęcą fizjologią. Zaułek do którego zajrzałam kiedyś, w dawnej mojej okolicy, miał przy starych kamiennicach małe zaniedbane ogródki, w jednym z nich, stało duże lustro, nie wiem, co ono widziało w nocy, ja byłam tam w dzień!
Serdeczności, Jacku:)⭐️


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-29

Eluniu.

brzydko - brud, smród , degeneracja.

ale to "nasz" czyli ludzki świat.

zamknięcie oczu nie pomoże.

musimy z tym żyć.

całe szczęście, że na odleglość.

Elu.

jutro wjadę tutaj z dermatologiem.

mam nadzieję, ze Ci się chociaż trochę spodoba.

napisany na Twoje życzenie :)

dziękuję za Twój komentarz :)

przyjemności Eluniu dla Ciebie :)

Pióro Amora
Pióro Amora
2026-01-29
Oryginalnie - jak zawsze.
6/5
Pozdrawiam.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-29
serdecznie dziękuję.

pozdrawiam.

maciejka
maciejka
2026-01-29
Miasto, które opisujesz, jest brzydkie. W takim mieście ludzie nie mogą być piękni.
Niestety, miejsce w dużej mierze decyduje o ty, jak patrzymy na świat. Nie warto przyzwyczajać się do brzydoty, tracimy piękno. Przypomniały mi się pierwsze sceny z "Pachnidła".
Gdy jakiś czas temu byłam w Zamościu, szukałam ulic odległych od rynku. Wyglądały jak te z Twojego wiersza. Smutne to było. Bardzo...


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-29
nawet z samej ciekawości :))))

spokojnej Nata nocy :)

maciejka
2026-01-29
Wiesz, każdy kocha na swój sposób - czy miłość/seks w brzydkim miejscu może być piękna/piękny? Zależy od osób, od tego, czego pragną. Natomiast historia opowiedziana przez Ciebie jest bliska pożądaniu, o którym już kiedyś wspominaliśmy. I to Ci też się udało.
Tylko ja często myślę o miastach jako miejscach życia ludzi lub bohaterów.
Zresztą, zawsze można zabrnąć w ślepy zaułek :-) :-)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-29
dobrze, ze jesteś Nata.

piszesz w swoim komentarzu o smutnym, brzydkim mieście.

tak.

tak je przedstawiłem.

i nie chciałem żeby brud miasta był tylko anturażem sceny sexu.

chciałem żeby ono żyło razem z bohaterami wiersza.

pisałaś kiedyś o Andrzeju Bursie.

dla mnie to jest ktoś ważny.

gdyby on dzisiaj pisał wiersz zamiast mnie to z pewnością uczynił by to miasto jeszcze bardziej obżydliwe.

ale to wielki poeta był !

ja pisałem o ludziach.

prawdziwych.

takich z krwi i kości.

o życiu.

też prawdziwym.

nie ma w nich nic złego.

jest tylko wielopłaszczyznowa pustka.

i to boli.

to tyle Nata.

dziękuję bardzo za Twoje słowa :)

Monia
Monia
2026-01-29
Czasem zgiełk miasta przytłacza jego zaułki i pokusy również pozdrawiam serdecznie 😉


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-29
zgiełk miasta to puls ludzi.

również ich żądze i pokusy.

La vita e bella.

a my w nim !

dziękuję bardzo :)

i milutko pozdrawiam :)


Jastrz
Jastrz
2026-01-29
Miasto pokazane jako prześladowca życia, a seks (bo przecież nie miłość), jako odruch obronny. Czytałem wiersze tak widzące miasto. Jednak ja się z takimi drapieżnymi miastami nie spotkałem. Mieszkam w Sopocie. poza sezonem to niewielka dziura, gdzie wszyscy się znają. W sezonie centrum robi się "nie do życia", ale wtedy miejscowi centrum omijają. A goście? Oni właśnie tego szukają - hałasu, tłoku, "atmosfery kurortu", która nie leczy, a szarpie nerwy.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-29
masz rację oczywiście.

wszyscy bywamy dzicy i niepohamowani.

czasem przesadzamy.

ale sex.

ten w wielkim mieście.....trwa.

dziękuję.

Larisa
Larisa
2026-01-29
Miasto jako dżungla, betonowa dżungla, w której człowiek próbuje przetrwać.

Człowiek stworzył miasto i stał się "szczurem" złapanym w pułapkę (własną).
Miasto jako symbol życia - cywilizacji, gdzie zło miesza się z dobrem, zapach miesza się ze smrodem odpadków, niestrawionych kawałków szczęścia... gdzie dwa ciała próbują się odnaleźć, gdzie miłość rodzi się i umiera.

Miasto jako chaos, zagubienie własnego "ego". Miasto jako bezduszne miejsce, rzeczywistość... i wreszcie miasto jako miejsce permanentnego stresu, strachu i lęku.

Egzystencjonalny wiersz. Pokazujący "ciemną" stronę życia. Pęd ku życiu jako wartości powiązanej z ruchem ciał, wyłączający myślenie, instynktowny bieg w zamkniętej klatce. Kołowrotek życia.

Interesująco, nietuzinkowo... nieco sceptycznie, ale prawdziwie napisany wiersz!
Podoba mi się narracja i obrazowość:)

6/5.
Serdecznie Cię pozdrawiam, Migu:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-29

a ja Ciebie Lari uśmiechami pozdrawiam :)

bardzo mi się podobaja Twoje intelektualne analizy.

ze wszystkim się zgadzam.

zachowania ludzkie to wielopłaszczyznowy matrix.

to wszystko co opisałem zdarzylo się naprawdę.

tylko trochę, wg umiejętnosci udramatyzowałem.

dziękuję Lari pięknie :)

Maciek.J<sup>(*)</sup>
Maciek.J(*)
2026-01-29
wielkie miasto jak wszystko ma swoje zalety ale i wady


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-29
Maćku.

miasto bez ludzi to zabudowana pustynia.

ludzie są solą ziemi.

pisałem o nich.

dziękuję serdeczne :)

Annna2
Annna2
2026-01-29
Biegniemy gdzieś, załatwiamy sprawy- te ważne i te mniej.
Ludzi też mijamy, coś mówią, krzyczą, czegoś chcą.
Nie widzimy-( ich twarze się rozmywają), nie słyszymy,
są tacy nieużyteczni.
Specyfika wielkich miast- anonimowych.
A życie jest tylko chwilą- tak marnotrawioną.
6/5


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-29
Aniu.

napisałem o nieposkromionym pożądaniu.

takie epizody wypadają z pamieci szybciej niż wiadomości z ostatniej gazety.

czasem zostają na dłużej.

w rozbitej rodzinie albo w kolejce do wenerologa.

to jest marność.

napisałem o tym bo to się przecież dzieję.

ale to nie miłość !!!!!

dziękuję Aniu.

pozdrawiam.

LydiaDel
LydiaDel
2026-01-29
Szybko, brudno, bez uczuć, tylko tryby, jak zwierzęta – a przecież wszystko zależy od nas, jest stworzone przez nas i dla nas. To, co opisujesz, to nie Homo sapiens. To są mutanci.

"miasto patrzy na nas jak chirurg bez rękawic
ciekawy, czy jeszcze drgniemy." - to nie miasto patrzy, raczej odwrotnie.
Tu widać, jak punkt widzenia jest ważny. Jak szybko można nawet najczystszą , dziewiczą , dopiero poczętą miłość zbrukać. Dlaczego???

Wiem, to bulwersuje czytelników, ale tylko do pewnego stopnia...

Jacku, mam ochotę Ciebie objąć i przytulić. Jesteśmy przecież zaraz po Bogu, ssakiem naczelnym, świadomym i zdolnym do refleksji nad sobą.
Serdecznie pozdrawiam.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-29

dziękuję Leo za Twoje słowa .

za uważność i czułość czytania.

myślę, że właśnie dlatego punkt widzenia tak bardzo boli .

bo potrafi splamić nawet to, co rodzi się czyste.

a jednak dobrze wiedzieć, że po drugiej stronie jest ktoś,
kto widzi w tym człowieka.

odwzajemniam uścisk i serdecznie Cię pozdrawiam .

wiesz, że jest mi bardzo milo :)

🌹

Krystek
Krystek
2026-01-29
W opisanych warunkach trudno normalnie funkcjonować,
być szczęśliwym. Wszystko wokół przytłacza beznadzieją.
Trzeba pokochać siebie, by prawdziwie pokochać innych.
Wokół chcieć zauważyć miejsca piękne niosące pogodę
ducha i chęć działania , a nie wegetacji.
Serdecznie pozdrawiam, myśli przyjazne zostawiam:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-29

Krysiu.

trudno powiedzieć gdzie przebiega granica szczęścia.

mimo brzydoty świata ludzie potrafią się odnaleźć.

to smutne ale bardzo, bardzo prawdziwe.

dziękuję Krysiu i pozdrawiam :)

sturecki
sturecki
2026-01-29
W zaułku wielkiego miasta pokazujesz, jak beton i neon wpychają ludzi w siebie tak mocno, że ciało zaczyna walczyć o oddech, a nie o ładne słowa. Potem formułujesz najgorszą tezę – to nie romans, tylko zwarcie i przetrwanie, bo w tej bramie „miłość” nie ma imienia, ma puls, strach i ślady, które miasto i tak spróbuje zetrzeć.
A ja podsumuję to tak: jak robi się tak ciasno, że aż trzeszczy w środku, to trzeba uciekać z tego miejsca i z tej chwili, bo to nie daje dobra, tylko zostawia ranę.
6/5


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-29

prawdziwa scena.

peryferie miasta.

pada deszcz - nie szkodzi.

pragnienie silniejsze niż wszystko.

tak było, jest i będzie.

nic nie dadzą zamkniete oczy w oknie.

nie wiem nawet czy to jest smutne.

serdecznie dziękuję :)


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności