Droga matki
- Dokąd idziesz matko?
- Tylko tam gdzie muszę
- Ciemno tam i zimno
- Zejdę... po jej duszę
Gdzie ciemność odbiera blask oczom i słowom
Gdzie mgła niepamięci wspomnienia zaciera
By prawdy najprostszej uczyć wciąż na nowo
serca obolałe i drogie łzy zbierać
Tam pójdę gdzie zaklęcia czarne dławią duszę
Gdzie sen niespokojny i zwierciadła krzywe
Tam pod bramą stanę i już się nie ruszę
Aż pękną straszne wrota i znów ją ożywię
Choć dłoń bez oręża
pierś bez srebrnej zbroi
wokół mrok gęstnieje
tutaj MATKA stoi!
Stoi tutaj MATKA
a krew w niej tężeje
nie da się ominąć
chociaż mrok gęstnieje
Choć na wiór bym wyschła, włos się pokrył szronem
To dróg nie pomylę – przejdę ich zawiłość
Znajdę w mglistej dali dziecię zagubione
Przeciw czarnym cieniom zbrojna tylko w miłość
Ze wspomnień najlepszych utkam jej koszulę
Do serca przygarnę, za rączyny chwycę
Potem ją – maleńką, tak ciasno otulę
i po nitce światła wyprowadzę w życie!
Stoi tutaj MATKA
a krew w niej tężeje
nie da się ominąć
chociaż mrok gęstnieje
Choć dłoń bez oręża
pierś bez srebrnej zbroi
wokół mrok gęstnieje
tutaj MATKA stoi!
