My pokręceni
który z rozmachem wszystko zaczynał
gdy zlecał to wykonawcy
to efekt nie wprawiał w zachwyt
Lecz wciąż nie wiedział gdzie jest przyczyna
***
O Panie Boże, coś założył
że będzie Człowiek na obraz Twój
z kim podpisałeś te umowy?
Że tak spartolił formę i krój?
Sporo musiałeś inwestować
bo ludzi w świecie jest wielki tłum
lecz jeden z drugim aż brak słowa
Bubel i wybrak, szkoda tych sum.
Wleczemy się pogięci tak
Przez Twój obłędnie piękny świat!
Ten coś przygłuchy, tamta krzywa
a jeśli nawet już formę ma
to niech się lepiej nie odzywa
bo piątej klepki chyba jej brak.
Ubrani w suknie, garnitury
Robimy co możemy i jak
Stąd jest makijaż i fryzury
A rano wszystko znów trafia szlag
Wleczemy się...
Wybrakowani, pokręceni
jak robaczywych marchewek stos
Do Ciebie Panie z całej Ziemi
wołamy. Słyszysz nasz cichy głos?
Wybacz nam Wielki Inwestorze
że grymasimy czasem ciut, ciut
Bo pośród Twoich wielu stworzeń
Bycie Człowiekiem to nie jest miód!
Wleczemy się…
A kiedy przyjdzie Ci do głowy
na ludzkość zrobić projekt nowy
gdy zetrzesz nas w Apokalipsie
prosimy: Zrób go osobiście.
