Złota namiętność /Sonet ~ № 307
Gdy złota rura w jej dłoniach rozbłyska
A stroik zwilża językiem zachłannie
Dźwięk niski płynie duszę zmysłem ściska
Zatraca się w nim tonąc nieustannie
Palce po klapach tańczą w pełnym biegu
Budząc namiętność co w mosiądzu drzemie
Żar nut namiętnych topi płatki śniegu
A rytm gorący kładzie ją na ziemię
Oczy przymyka cała jest muzyką
Gdy biodra płyną w taktach niskiej fali
Ulega chęciom szeptom oraz krzykom
W ogniu tonacji jej ciało się pali
W tym złotym saksie jej dusza wciąż płonie
Świat się zatrzymał w namiętnej odsłonie
~ Pióro Amora ~
© II.I.MMXXVI
