Czas /Sonet ~ № 287
Kiedy przyszłość lśni jak portal szeroko
Zaprasza tych co... w wieczność wierzą całą
Ich stopy w chmurach wznoszą się wysoko
Aż w pustkę spadną drogą w dół zuchwałą
Wszak tam koniec jest i tnie podróż życia
Cóż... dobrze jest tak bo po co zmieniać świat
Po cóż rozważać kiedy czas upływa
Szukać powrotu w inny kaliber strat
Lecz ciągle szukasz... drogi jak gdybyś chciał
Na placu spotkań gdzie nie słychać ptaków
Samotnie wciąż stać w sercu tłumiąc swój żal
Pośród pożegnań konwersacji znaków
Czas twój przewodnik życie mierzy w skali
Choć w lustrze widzisz... nic a nie twarz w dali.
~ Pióro Amora ~
© XXVIII.VIII.MMXXV