dzień.. gdzie czka
jakby spocząć za mrocze'niem
pośród zrzutów bez sumienia
aplikacją pszczół kij zmieniać;
sztuką stół'kran jakby szukać
po grabienie mieniąc szmatki
więc dlaczego miałby u kraść
czerwień chustką q pomadki;
kiedy szwedzką okrąglutkich
nad stołami w halce brzeżnej
dzień kujący dzięcioł krótkim
przód szosami tuszy drewnie
dzisiaj każden nawet olbrzym
tele'fonem trzeszcząc chłodzi
uśmiechnięciem pisq wolnych
zakładaniem czerpiąc korzyść
