bicie serca
tunel gnieździ sieć o głowę
wbrew litości, żeby stłuc ją
obnażoną w mig z po'łowy:
kiedy patrzy jak zgłupiałym
rozpalonych gniewem oczu;
ależ tatuś.. - ja nie chciał'am
nie ma bata by przeskoczyć;
jeśli dziecku robisz krzywdę
albo w imię musisz pot nieść;
kiedy krzyczysz nań ohydnie
albo bijesz nie przez spodnie
chłostą prawić pupy prężność
kłód zła pasek w nurt odliczeń
otrzymania spadku w denność
przy machaniu ramion biczem
szloch Aniołka łka przez ciszę:
łez niestrawnych lęku słychać
gdybyż upaść chociaż chwilkę
dłonie topiąc w gniew oblicza
wTedy o'siąść w rytm melodii
wyśpiewanych przed kołyską
z bezwładnością przytulonej
przy głupocie do przebłysku
