laika flower 🌻
jeśli bieg w nim szydzi jękiem;
czemu zmuszać ich o rozkosz
q tąpaniu tarć nut dźwiękiem
po cóż kłamią wciąż atrament
w opowieściach kryjąc wieś ci
zaczochranych krost na amen
wypychając sieć z czci jeszcze
przecząc wieńczą płaczu bełkot
krój kwiatami w skręt póz a'mor
krocząc w wieczność letnio lecą
skrzętnie hacząc czernią bramę
rączek łączyć zamiast obco
piękność tkając głębi nową
z ławy rzutów Q manowcu
gdzie im laik świt wypowie
