Przepraszam
Jezu wybacz mi
Że ciągle upadam
Ukryj w ranach Twych
Wszelkie moje wady
Dziś przynoszę Ci
Grzech, co serce rani
Zło, co w nim się tli,
Byś ugasił Panie
Jezu wybacz mi,
Że kochać nie umiem,
Jak kochałeś Ty,
Że wciąż nie rozumiem
Choć pragnę co dnia,
By lepszym być znów,
To pycha wciąż trwa,
Mocniejsza od słów.
Klękam u Twych stóp
Skruchę w sercu niosę,
Zmienić chcę mój bunt,
O łaskę Cię proszę.
W labiryncie dróg
Gubię się co rusz,
Wycisz we mnie huk,
Boże wszystkich dusz.
Jezu wybacz mi
Niemądre myślenie,
Co wciąż w głowie tkwi.
Oczyść me sumienie.
Wady moje znasz,
Wszystkie co do joty
Więc nie muszę już
Udawać idioty.
18-03-2026
GrzesioR
