Mój znak
Nie proszę o łatwe wygrane,
O ścieżki bez cierni i łez,
Wybieram wciąż szlaki nieznane,
Gdzie trud, krople potu i stres.
Przeżyłem nie jedną wichurę,
Nie jeden upadek, czy zgrzyt,
Lecz dobrze, że wciąż mam pod górę,
Bo tak tylko dotrę na szczyt.
A kiedy już stanę na szczycie,
I spojrzę z tej góry na szlak,
Opiszę w piosenkach swe życie,
Zostawię dla innych swój znak.
Co będzie w tych strofach zawarte?
Czy mądrość, czy tylko sam blichtr?
Wciąż nie wiem, lecz mało są warte
Te słowa, co nie znaczą nic.
Przeżyłem nie jedną wichurę,
Nie jeden upadek, czy zgrzyt,
Lecz dobrze, że wciąż mam pod górę,
Bo tak tylko dotrę na szczyt.
Ten znak jaki po mnie zostanie
Gdy ktoś go rozpozna we mgle
Prawdziwą zagadką się stanie
Dla tych którym ciągle się chce.
12-04-2026
GrzesioR
