Chcę by mój wiersz /brachykolon
" I niech wiersz, co ze strun się toczy,
Będzie przybrawszy rytm i dźwięki,
Tak jasny jak spojrzenie w oczy
I prosty jak podanie ręki. "
- Leopold Staff.
Chcę, by mój wiersz, co we mnie gra,
był jak ów psalm, śpiew drzew i traw.
By był, jak dzwon, grzmiał w dzień i w noc,
myśl mą w świat niósł, miał sens i moc.
Chcę, by mój wiersz, był jak szum fal,
tak, jak śpiew mórz wciąż niósł się w dal.
Jak woń, smak bryz wpadł do twych ust,
to drżał, to piał, miał moc stu burz!
Chcę, by też był, jak kwiat z twych łąk,
ten, coś mi rwał, gdy świt psalm dął.
By miał kunszt, czar, moc barw i woń,
tę woń co wciąż czuć ją wśród łąk.
I chcę, by był, jak bard, wręcz mistrz!
By wpiął się w myśl, wprost do serc wnikł!
By był, jak walc, coś dla mnie grał,
w tę noc wśród róż, by wzmógł w nas szał.
Chcę też, by był, jak śmiech i płacz,
jak rytm dwóch serc, sto tang i sals.
Choć to zbiór słów, lecz ma swą moc,
gdy wiesz, jak wziąć je dziś do rąk.
Jak grać, by dźwięk ze słów się niósł,
by miał czar, wdzięk, drżał jak sto nut.
Jak ze słów trzech wpleść w wiersz myśl i czar,
by jak ten ptak wzbił się, mknął w świat.
.
.
Ty-y. dn. 03.04.2024.r.
.
//wanda w./-- Wanda Maria Wakulicz//
