Pogrzeb średniówki
W krzywym zwierciadle rymów, gdzie sensy się łamią,
Gdzie stopa o własny cień potyka się... znienacka,
Zasady rzuca się w błoto, niech tam siebie bzdurą karmią,
A rytm jest jak pijana, rozklekotana taczka.
Pięć sylab? Dziesięć? A może dwadzieścia siedem w jednym rzędzie!
Średniówka zdycha, nikt jej nie opłakuje,
Bo po co komu porządek w tym obłędzie,
Gdy wiersz kuśtyka jak obraz, który niefachowa ręka maluje.
O, święta asymetriiio, patronko powykręcanych zwrotek,
Gdzie jeden wers jest krótki,
A drugi ciągnie się jak jelito, bez końca – gubiąc wątek!
Zamykamy ten sonet kluczem, co nie pasuje do żadnej dziurki,
W chaosie, gdzie góra jest dnem, a dno jest niebem,
Bo każdy koneser dostaje od tej lektury... dziwnej, estetycznej rozterki.
~ Pióro Amora ~
© MMX
~~~~~~~~~~~~~~
Lustro chaosu /Sonet ~ № (?)
W krzywym zwierciadle rymu gdzie sensy się łamią
Gdzie stopa potyka się o swój cień znienacka
Zasada w błoto wpadła wciąż bzdurą się karmiąc
Trzeszczy jak stara brudna i pijana taczka
Choć rytm kuleje nisko rany się nie goją
Średniówka dawno zmarła nikt jej nie żałuje
W obłędzie tym porządek traci postać swoją
Gdy obraz ręka drżąca i marna maluje
O asymetrii święte wy zwrotek patronki
Cóż rzec gdy wers jest krótki drugi zaś bez końca
Ciągnie się przez pustkowia gubiąc wątek marny
Zaś ten klucz sonetowy nie wchodzi do dziurki
Góra stała się dnem tu... a noc szuka słońca
Koneser ma rozterki... owoc wersów czarny
~ Pióro Amora ~
© MMX
~~~~~~~~~~~~~~
Szanowni Państwo!
Górny tekst z całą pewnością nie jest sonetem, tylko komiczną, nieudolną próbą naśladowania go.
Natomiast sonet umieszony poniżej jest próbą ukazania tematu „na opak”.
Co autor ma na myśli? :)
Poezja jako kłamstwo doskonałe: Utwór pokazuje, że warsztat poetycki pozwala naśladować dowolny stan, nawet totalny rozpad. Sprawne pióro potrafi ująć „obłęd” w ryzy idealnego trzynastozgłoskowca.
Satyra na narzekanie: Można to odczytać jako ironiczny prztyczek w stronę twórców, którzy zasłaniają niewiedzę, braki warsztatowe „wizją artystyczną” lub „chaosem świata”. A przecież można zrobić coś odwrotnego: deklarując nieudolność, dać popis mistrzostwa.
Więzienie formy: Choć wiersz mówi o wolności od zasad i asymetrii, sam pozostaje zamknięty w sztywnej strukturze sonetu. Sugeruje to, że twórca nie potrafi uciec od porządku, nawet gdy próbuje opisać totalny chaos.
Podsumowując: To wiersz-pułapka. Prawdziwy sens ukryty jest w napięciu między tym, co tekst mówi (o chaosie i błędzie), a tym, czym tekst jest (precyzyjnym, klasycznym sonetem). To wyraz artystycznej przekory – chaos opisany językiem matematycznej harmonii.
Pióro Amora
