Kod Przymierza /Sonet ~ № (?)
Melodia chleba w dłoniach zastygnięta
Brzmi pod palcami jak żałobne granie
Sól na obrusie to zdrada przeklęta
Zanim nastąpi krwawe pożegnanie
Trójca okienna jasne światło roni
Czwórki wstrząśnięte jak żywioły świata
Śmierć białe oczy chowa w chłodnej dłoni
Kto jest ofiarą a kto dłonią kata
Litera bioder w mrocznym alfabecie
Zapisem lędźwi co niosą zbawienie
Tę krew najświętszą w ukrytym sekrecie
Daje nam dzisiaj grzechu odkupienie
Próżno na stole wzrok szuka kielicha
Może Naczynie tuż obok oddycha (?)
~ Pióro Amora ~
© MCMXCVIII
Ten sonet nie jest próbą podważenia dogmatu, lecz poetyckim odczytaniem milczenia, które Leonardo zapisał w geometrii ciał i symbolach swojego dzieła. Choć litery V i M nie są na obrazie uwiecznione wprost, utwór odnajduje je w mrocznym alfabecie kompozycji, w którym mistrz z Vinci zdaje się prowadzić dialog z oficjalną historią. Litera V, przywołana jako „litera bioder”, wypełnia lukę po brakującym na stole pucharze, stając się starożytnym znakiem łona. Z kolei litera M, spajająca centralne postaci, staje się zapisem lędźwi niosących „krew najświętszą” – biologiczną kontynuację życia, która obok ofiary na krzyżu oferuje odkupienie przez cud trwania. W tej artystycznej interpretacji Graal przestaje być martwym artefaktem, a staje się żywym Naczyniem, które zamiast stać na stole, po prostu oddycha tuż obok Mistrza, pozostawiając nas z pytaniem o ostateczną naturę tajemnicy.
~~~
© 2026 Pióro Amora | Wszelkie Prawa Zastrzeżone
