Słuchanie Cheta Bakera nocą
Niektóre melodie
mogły się zrodzić wyłącznie
od patrzenia w oczy kobietom,
a niektóre słowa,
dały się wypowiedzieć
dopiero nad martwym ciałem
leżącym na amsterdamskiej ulicy,
pod oknem hotelu
Prins Hendrik.
Nie wiem,
jak wyglądały noce
widziane przez źrenice
zwężone od heroiny,
ani jak z tak partackich dni
mogła popłynąć pieśń
łagodniejsza od wszystkich
kołysanek świata.
Pisanie wiersza,
czy nocne słuchanie jazzu,
nie zastąpią miłości ani śmierci,
ale mogą pomóc powitać dzień
z tą odrobiną piękna,
od której zależy
życie.
Chet Baker (1929-1988); amerykański trębacz i wokalista jazzowy. Dopracował się łagodnego i miękkiego brzmienia, które ciekawie kontrastowało z jego burzliwym życiem, pełnym narkotyków, alkoholu i kłopotów z prawem. Zginął tragicznie, wypadając z okna hotelu. Nie jest pewne, czy to było samobójstwo, czy wypadek. Polecam jego muzykę.
