W gwiazdach
nad nami niebo w srebrnej koronie.
Gwiazdy migoczą, jak słowa w chwale,
co los zapisał w wieczystym tomie.
Twoja dłoń w mojej, ciepła, pewna,
w ciszy noc kładzie swe aksamity.
Morze wciąż śpiewa pieśń bez końca,
a wiatr ją niesie w świat nieuchwytny.
Patrzysz w niebo, ja w twe spojrzenie,
tam też odbite są wszystkie gwiazdy.
Jakby wszechświat wstrzymał istnienie,
by tej chwili nie oddać już żadnej.
Będę tu czekać, jak piasek na przypływ,
co wraca wiernie o każdej z pór.
Bo nawet morze, choć znika na chwilę,
zawsze odnajdzie swój własny nurt.
