Pomimo
Miała osiem latek gdy tatę straciła,
poszedł raz do Nieba i więcej nie wrócił.
Zbyt szybko dojrzała, z Bogiem się kłóciła
by tatusia oddał i do domu zrzucił.
Mamy troska, miłość jej nie pozwoliła
pogrążyć się w niemej, głębokiej rozpaczy.
Mimo bólu serca - macierzyńska siła
pomagała co dzień wspólny cel wyznaczyć.
Do pierwszej Komunii świętej przystąpiła,
mama oraz goście nie kryli wzruszenia.
Pomóż Boże, aby rana się zgoiła,
pomimo tęsknoty spełniała marzenia.
