Moonamour
bezczelnie zburzył święty spokój
niby jesteśmy tacy sami
lecz krew znów płynie szybciej wokół
zieleń wybucha soczystością
lilaki odurzają zmysły
a my ubrani w nieostrożność
ścieramy wiek z utartej kliszy
gdy ktoś zapyta czy wypada
zakochać się jakby na nowo
maj przyjmie rolę adwokata
a my będziemy pod osłoną
wiosennej aury splatać dłonie
w najczulsze słowa czasem wiersze
nietrudno przecież dać się ponieść
miłości kiedy woła bierz mnie
