Sny wariata
Szczerze i zawzięcie Prawdy wciąż szukałem
A ona wśród grzmotów na Synaju brzmiała
I na wzgórzu Moria Krwią spłynęła cała
Potwierdziła Słowo Miłość ukazała
Najbardziej na całym świecie ukochałem
Krzyż na który spojrzeć się nie jestem w stanie
Największa to zbrodnia najczystsza ofiara
I ogołocenie wśród męki bezmiaru
Boję się w snach swoich spojrzeć na Zbawienie
Stojąc za tym tłumem wśrod zbrodni piekielnej
Miłość odrzucona zbluzgana zgładzona
Zło ma swą godzinę nienawiść triumfuje
Poszukując Prawdy stałem się szalony
A Prawdą jest Bóstwo co jest nieskończone
W Bogu całkowita niepojęta Miłość
Przybita do Krzyża - na światłość grzesznikom
