powiedz mi proszę
gdzie miłość uczucia ukryła?
czy ten kamuflaż
zdemaskowany po części
w całości zostanie?
którędy do wyjścia...
i kiedy nastąpić to może
mój Boże!
dla bezpieczeństwa
poufność zachowam
płaszczem poręki
za kaucją przemycę
spotkanie
metafizyczna jest
problematyczność
ze skrajności w skrajność
przechodzi i znaleźć
siebie nie może
powiedz mi, proszę…
czy w ciszy echo
odpowiedź skrywa
czy tylko pytań morze
bez niego przybywać?
a jeśli światło
prześwituje przez mgłę
czy serce rozpozna
cień własnych tęsknot
i w nim zostanie?
bo nawet w labiryncie
zagadek i milczenia
istnieje krok
który prowadzi
ku miejscu, gdzie ja
i miłość spotkają się
bez kamuflażu
