Komu! Komu!
Tak mi się przynajmniej wydaje. ;))
Komu poeci? Przecież tych starych jest wielu.
No i po co czytać "nowe" jak klasyka nie zmienna.
Rzućmy to na wagę - zobaczmy jak się sprzeda.
Komu! Komu! Mam wiersze i słowa!
Wierszem białym pomalujesz sobie ściany
Bo farba za droga, a kolor? przecież biały,
Nakarmisz rodzinę porównaniem (zresztą marnym),
Bo portfel chudy jak szyja żyrafy.
W lodówce Haiku, trzy linijki krótkie (szynka, ser, pomidor),
W sam raz na kanapki, tylko chleba brakło (trzy wersy, trzy dodatki).
Zamiast dachu? Metafora (nieco nieszczelna),
No i kapie przez nią coś. To chyba bieda?
W garażu Oda, nie koniecznie do radości,
Za to piękna (pochwalna, choć niema) ,
bo na benzynę od dawna już niema.
W oknie wiszą epitety, zamiast firanek,
Bo były "TANIE" (tak Ci się przynajmniej wydaje).
No i okrywasz się oksymoronem,
Bo trochę zimno (choć wszystko płonie).
I gdy listonosz zakołacze w twoje wrota,
wołasz apostrofą "Fakturo bezlitosna, ja tu konam"
Choć z tą śmiercią to trochę hiperbola (taka, poetycka samowola).
No ale w końcu. Jaki z tego morał?
Ano morał marny.
Poeta to żebrak, tylko... kulturalny.
Słowa są darmowe (i tak też się sprzedają),
Na końcu więc, dorzucam wam anaforę.
Choć nie kupisz za to farby (nawet w spreju),
Choć faktur nie opłacisz (bynajmniej, niewielu),
Choć to nie jest potrzebne do życia,
Choć... to przecież tylko słowa.
Bez nich Poeta, byłby po prostu - żebrakiem
Bez nich książka, to tylko papier,
Bez nich świat nie ma kolorów.
Ah, Poezjo, siostro wielu...
Jak oddech – niewidoczna, lecz własna,
By dusza, choć głodna, nie była zbyt ciasna.

Wiersz Miesiąca
Zaloguj się, aby móc zagłosować na Wiersz Miesiąca.