„Historia zgagi Pająka Horacego”
nabawił się zgagi a było to tak...
Pod brzozą, na krzaku żółtej forsycji,
pająk ladaco tkał swoje lepkie nici.
Tkał sieć leniwie i tkał bez zapału,
raz ciut szybciej a potem znów pomału.
Rozglądał się przy tym dookoła,
podziwiał super robotę dzięcioła.
Zachwycał się pięknym lotem bociana
i tak od wieczora aż do samego rana.
Ciągle dumał nad swoim złym losem,
żałował na przykład, że nie jest oposem.
Dumał więc jakby to było czasem,
gdyby był zającem, co kica pod lasem.
Potem dalej snuł swe rozważania
czy żaba jest bardziej "do kochania",
czy to praktycznie jest mieć sierść,
czy pająk może zakochać się na śmierć,
czy los mrówki rzeczywiście jest trudny,
czemu żuk ostatnio jest taki marudny,
dlaczego rosa ciągle psuje mu sieci,
czemu pająków boją się nie tylko dzieci,
po co jest sowie tak ruchoma szyja,
dlaczego mówi się, że wina jest niczyja,
czemu dziki ganiają po lesie stadem,
jak to jest, kiedy jest się mrówkojadem,,
dlaczego leśniczy na szelkach nosi spodnie,
czy pająkowi w kaloszach byłoby wygodnie.
Myślał, myślał i myślał ... bez końca
i tak zastał go kolejny zachód słońca.
Potem myślał dalej, aż do bladego świtu,
nawet żonie nie dał wyrwać się z niebytu.
Po sześciu nocach i dniach medytowania,
przypomniał sobie, że nie jadł śniadania,
że nie jadł również obiadu, ni krzty kolacji.
Cóż, nie można powiedzieć, że nie miał racji.
Nadrobić się nie da straconych posiłków i snu,
Horacy o tym nie wiedział więc pognał niczym gnu.
Sprawdzić chciał czy coś złapało się w sieci,
komar, mucha lub chociaż jakieś niegrzeczne dzieci.
Ucieszył się bo złapały się dwie muchy,
co miały wąskie skrzydełka i zielone brzuchy.
Zjadł je obie na zimno, bo lubił zimne nóżki,
potem poleciał skrótem do pewnej, leśnej wróżki.
Poprosił ją o skuteczne zioła na nagły napad zgagi,
którą u niego wywołał niestety brak rozwagi.
Sami przyznacie kochani, że źle się skończyć musi,
Zbyt długi post i obżarstwo – to się po prostu kłóci.
Czy Pająk zapamiętał te lekcje z życia wzięte?
Cóż, niekoniecznie bo twierdził, że muchy są zawzięte,
że to ich zemsta była na jego pajęczych kiszkach
i że ten sposób zemsty im podrzuciła liszka.
Teraz rozmyśla znowu o darwinowskiej teorii świata
i analizuje swój dylemat - dlaczego nie ma brata.
Pakować się już zaczął na wyjazd do ciepłych krajów,
ale wystraszył go na zdjęciu wygląd dwóch masajów.
Zmienił więc swoje plany i wybrał się na Mazury,
Wynajął sieć od kuzyna, leży, podziwia chmury.
Odżywia się bardzo zdrowo, gustuje w krowim mleku.
Innym pająkom doradza by unikali pośpiechu,
obżarstwa ponad miarę, stresu i słodyczy
a ponadto namawia by regularnie ćwiczyć.
O zgadze zapomniał - taki jest wpływ sielanki,
zaczął nawet tęsknić do swojej żonki Hanki.