Pół metra od ściany cz1 i 2
On, ze swoją schizą, ja ze swoim rakiem;
czekamy na śmierć z dostawą do domu,
oglądając Ingrid Bergman w Casablance.
Wczoraj Pink dostał szału, a ja
skoczyłem z okna łamiąc kręgosłup.
...
Wieczorami słuchamy Very, która
z głośników radia, wyśpiewuje puste
obietnice o ponownych spotkaniach
i białych klifach Dover.
Czasem Pink mówi o ojcu,
zakurzonym mundurze, przymierzanym
nieraz, kiedy nikt nie patrzył.
Słuchając, jak drżącym głosem
wspomina dzieciństwo zrozumiałem,
że jestem tylko "kolejną cegłą w murze"
