Cierpliwość najwyższą z walut
z codzienno szarej strefy cieni
wyrwane w biegu aspiracje
których nie dało się nadmienić
bo wytrącone z równowagi
przepadły jak w niezręczny marazm
wielu je chce zwyczajnie zabić
dla złotych cielców to ofiara
jednak wciąż instynkt nie pozwoli
zapadać w wieczny sen o smutkach
więc musi brzask nastąpić po nim
boża iskierka na znak jutra
i wtedy wszystko będzie pięknie
życie nabierze znów rumieńców
i żadne serce już nie pęknie
choćby do suchej nitki w deszczu
zmokło zmarznięte ale ścisłe
że miłość jednak nie jest kłamstwem
że wiara wiecznym jest ogniskiem
i podbudować zdoła zawsze
jak niby ptaki znów przyfruną
piórkami stroić puch obłoków
będziemy patrzeć na nie z dumą
losowi dotrzymując kroku
https://m.youtube.com/watch?v=s45yF0jdB_o
