X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

jej kot

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-04-01 09:29
jeden kot - no......
dwa koty - grupa przestępcza.
M.






jej kot leży na parapecie
jak rozlany naleśnik
po rozwodzie z grawitacją

patrzy na gołębie
z miną urzędnika
który od trzydziestu lat
odrzuca ten sam wniosek o godność

czasem siedzi pod stołem
i udaje że nie istnieje
mimo że wystaje mu ogon
jak porzucony sznur od żelazka
którym ktoś próbował udusić nudę

w nocy zaczyna swoje pielgrzymki
od kuchni do przedpokoju
od przedpokoju do łazienki
od łazienki do jej twarzy
bo o trzeciej siedemnaście
musi koniecznie
stanąć jej na gardle

jak pięć kilo puszystego wyroku
i wbija wzrok w jej gardło
jakby sprawdzał czy tętno
pozwala już na konsumpcję

jakby chciał powiedzieć:
"wstawaj
w misce widać dno
czy ty chcesz żebym zdechł
jak jakiś amator”

nagle dostaje ataku istnienia
pruje przez przedpokój jak rykoszet
wystrzelony z pistoletu
który sam przeładował
i wbija się w dywan z gracją fortepianu
zrzuconego z czwartego piętra na prośbę aniołów

potem biegnie przez mieszkanie
jak opętany parówką
ślizga się po panelach
wpada bokiem w szafę
obraża się na fizykę

​i nagle zastyga w połowie skoku
jak porzucony przecinek
w zdaniu którego Bóg zapomniał dokończyć

przez dwie godziny
siedząc tyłem do świata
obok kaloryfera
który uważa za swojego adwokata

jej kot ma w sobie coś
z emerytowanego generała
który stracił armię
ale dalej codziennie
robi obchód po mieszkaniu

sprawdza okna
sprawdza doniczki
sprawdza czy przypadkiem
nie zostawiła otwartej szafki
z kabanosami
bo wtedy włącza mu się
instynkt szabrownika

mruczy jak opętany
ona idzie tam
zgrabna i bosa
jakby niosła w sobie cały spokój świata
zapala światło...

a on siedzi
na środku podłogi
obok przewróconego kwiatka
obok rozbitego kubka
obok własnego sumienia
i patrzy na nią
jakby to ona
przyszła do jego domu
i rozwaliła mu paprotkę
z czystej zemsty

czasem siada przy ścianie
i patrzy w jeden punkt
przez pół godziny

jakby właśnie
nawiązał łączność z planetą
na której tuńczyk sam otwiera puszki

i wtedy ona milczy
bo wiadomo
że kot widzi rzeczy
których człowiek nie powinien widzieć

jej kot kradnie gumki do włosów
te które jeszcze rano pachniały
jej snem i perfumami

wynosi je pod lodówkę
jak jakiś mały mafioso
który prowadzi nielegalny handel
w piwnicy pod osiedlowym warzywniakiem

a potem siedzi dumny
na stosie swoich łupów
jak smok
który zamiast złota
zbierał przez całe życie
plastikowe nakrętki
i dwa paragony z Biedronki

czasem wskakuje na szafę
choć sam nie wie po co
potem stoi tam
przerażony własnym sukcesem
i drze mordę
jak tenor
który utknął w zsypie
bo wejść było łatwo
ale zejść
teraz już nie bardzo

wtedy ona bierze go na ręce
stawia na ziemi
a on otrzepuje łapy z obrzydzeniem
jakby właśnie został uratowany
przez najgorszy sort amatora

i natychmiast odchodzi
bez słowa
bez dziękuję
bez niczego
jak hydraulik
który skasował cztery stówy
za spojrzenie na rurę

czasem siedzi przy misce
patrzy na karmę
jakby była listem z urzędu skarbowego
wącha
odchodzi
wraca
patrzy jeszcze raz
jakby czekał
aż zmieni się skład
albo smak
albo sens życia

ale wystarczy
że otworzy lodówkę

i nagle
wyrasta obok niej
jak demon
powołany do życia
szelestem szynki

wtedy ociera się o jej nogi
i mruczy

udaje biednego sierotę
który od ośmiu lat
nie jadł nic
poza kablem od ładowarki
i jej monsterą
która płacze liśćmi
bo on traktuje ją
jak darmowy bar sałatkowy
w którym jedyną przyprawą
jest wizja rychłego rzygania na dywan

jej kot toczy też inne bitwy
najkrwawsze tam gdzie nie ma nikogo
walczy z przeciągiem o prawo do ciszy
i z własnym cieniem
który oskarża go
o współpracę z grawitacją

​kiedy ona wchodzi do pokoju
on patrzy na nią jak świadek koronny
który właśnie przypomniał sobie
że ona też widziała jak lizał się po łokciu
tracąc na moment cały swój mroczny prestiż
​wtedy zastyga w bezruchu
jak pomnik wystawiony ku czci
wszystkich zmarnowanych okazji
by nie być kochanym

czasem śpi tak mocno
że wygląda
jak stara skarpeta
wypełniona futrem i pretensją

a ona wtedy patrzy na niego
i myśli
że to niesamowite
że takie małe futrzaste bydle
potrafi jednocześnie
być królem mieszkania
klaunem
terrorystą
bezrobotnym filozofem
oraz kawałkiem dywanu

kiedy w końcu kładzie się na jej piersi
robi to z subtelnością betonowej płyty

mruczy jej prosto w ucho
tonem który mówi
''kocham cię ale pamiętaj
że gdybyś była mniejsza
już dawno leżałabyś pod lodówką
obok gumek do włosów i kurzu"


bo jej kot
niczego się nie wstydzi
ani brzucha
ani porażek
ani tego
że spadł z parapetu
bo za bardzo chciał ugryźć muchę
po prostu wstaje
i udaje że to było specjalnie

patrzy na nią z taką wyższością
jakby właśnie darował jej życie
​i kładzie się spać
z miną boga
który po stworzeniu świata
stwierdził że wyszedł mu średnio
więc postanowił go po prostu
zignorować

autor
Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
13 razy
Treść

6
8
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
4
5
9
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Czasem
Czasem
2026-04-04
Bardzo, bardzo celnie :) Nawet nie wiem, który moment najbardziej mi się spodobał. Chyba ten o kociej miłości: ''kocham cię ale pamiętaj
że gdybyś była mniejsza
już dawno leżałabyś pod lodówką
obok gumek do włosów i kurzu"
TAK!
Ja widzisz mam trochę kotów, alete wychodzą na dwór i tam realizują większość swoich fantazji.
Nie mniej jednak każdy z 3 kotów wychodzi innym wyjściem. Koper oknem w salonie, Sadza drzwiami od kotłowni, Imbir drzwiami wejściowymi od domu. Kiedy wszystkie na raz chcą wyjść z domu to trzeba je odprowadzać oddzielnie, bo nie wyjdą razem... Czasem je wszystkie chcę wyrzucić oknem, ale wtedy co majmniej jeden w porę ucieka, żeby wyjść... drzwiami.

Pozdrawiam Cię Jacku i tego tłuściocha też :)

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)
2026-04-02
Zostawiam Ci moje pierwsze skojarzenie z wierszem. :)
https://www.youtube.com/watch?v=FHccClTAdzc&list=RDFHccClTAdzc&start_radio=1
Ps. mam dziś mało czasu na komentarz więc wrócę przez święta z moim T. Pozostawię Cię w jego szponach ;)



Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-02
Nico.

dzięki miła dziewczyno:)

a ja chcę zasmakować ostrości jego szponów.

chcę!!!!!

wszystkiego dobrego Nico:)

Annna2
Annna2
2026-04-02
lubię koty, ale jestem psiarą.
I nie wiem po co ludzie biorą( kupują) zwierzęta.
Na imieniny, urodziny, prezent. I gdy kot, czy pies się znudzi- wyrzucają.
Zwierzęta mają uczucia, czują ból, strach, tęsknią.
Coś takiego jak schroniska nie powinny być, a są.
6/5


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-02

Aniu.

wiem bo już to kiedyś napisałaś:)

to wklejam naszych ulubieńców w ich szaleństwie:)

pozdrawiam Aniu.

PIERRE
PIERRE
2026-04-02
jej kot..czy ten tytuł, to nie centrum skłonności tak wielu,
na parapecie..to już wyobraźni okno
a raczej szyba..
w przedpokoju i na wysokości lodówki,
to wszystko mówi o gorącej podłodze
patrzy i miauczy, gdy poczuje smak szynki,
i zawsze chce panować..czyżby zapomniał
jej kot ile nierozgarniętych much próbował złapać?
Jest pewny swego miejsca- w centrum dowodzenia światem..
Czyim?- męskim..


PIERRE
2026-04-02
oki, dziś moja kotka Łasuch zaraz wróci,
by być blisko mej twarzy..
Ona zawsze reagowała na smutek i łzy..
Zwierzęta czują drganie serc a ja mam uszkodzony nerw środkowo sercowy co powoduje arytmie i coraz częstsze drgania..
,,Czas jest bliski Jacku- nie trać chwili na jałowy oddech"
Pozdrawiam:)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-02

Piotrze , warto to głębiej przemyśleć!

a później może coś o tym napiszemy?

pozdrawiam Cię cieplutko:)

Viola Arvensis
Viola Arvensis
2026-04-01
Fajny wiersz i koty są fajne oprócz takiego, którego ma się np.na czyimś punkcie, bo od takiego to mozna "zejście na psy" 🙂


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

są fajne ale tylko do momentu jak Keisy nie zacznie drzeć japy rano:)

jolka
jolka
2026-04-01
Kapitalne wyjście z mroku w takim towarzystwie!Świetnie się czyta,nieposkromiona fantazja autora/kota,ogrom możliwości,gdzie okazuje się,kto tu rządzi !Jej kot,autor się dystansuje od jego wybryków ale nie da się ukryć podziwu i sympatii!Super,ja też lubię koty !!


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

Jolu.

ach te koty.

czasem jakby uduchowione.

ale innym razem to diabły wcielone.

w sumie bilans wychodzi na zero.

ale tak jakoś dziwnie bo zawsze 1÷ 0 dla nich:)

dzięki Jolu:)

TheRamones
TheRamones
2026-04-01
Dziś rano...

Chciałam związać włosy, na szybko, przed pracą.

Wszystkie gumki były pod lodówką.

Wspaniałe to Jacku! 😻


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

:))))))))

moje też!

ale ja nie mam kota!!!

dziękuję z uśmiechniętym pyskiem:))))))

januszek
januszek
2026-04-01

Nie powiem że: "z ust mi go wyjąłeś" ale ...
niewątpliwie to ten kot {już wyemancypowany},
którego nie potrafiłem opisać.... więc nawiązałem tylko do ingerencji ANIMALS-u,
i zasygnalizowałem wielokropkiem:" ... "
Przytoczę fragment
( kociej apokalipsy)
" ....

Psik!!! Psik!! Psik!
Tupaniem,'mieczem', szczotą, kijem, tacą
na kota za szafą wraz z adrenaliną
Bo ostrzył na panu pazurki przed pracą

Z radosnym ogonem wyszedł
wyszedł gdzie pieprz rośnie
bo na szali z: "- kici ..."był 'handel' słoniną

Wtedy do "Animals" naskarżył żałośnie...
...
"
całość znajdziesz tu wraz z jego widokiem:

https://www.twojewiersze.pl/pl/wiersz,WTFON2EzKzl1Mi0yOjAkNE45QDU


A tu przed wersją muzyczną
https://www.twojewiersze.pl/pl/wiersz,KTFuN0EzVTlnMF40ITcsOVA3RDc

Pozdrawiam serdecznie.

Ps.
Bardzo proszę
O ile to możliwe na wykorzystanie tego Twojego opisu wierszem , gdyby całkiem przypadkiem udało mi się wystawić kocią apokalipsę na widok publiczny
Gwarantuję " jej kot " pozostanie w stanie nienaruszonym.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01
Januszku

odsłuchałem.

i się uśmiałem:)

pomyślę.

a teraz dziękuję i pozdrawiam Ciebie serdecznie :)

Eleanor Rigby
Eleanor Rigby
2026-04-01
Jest w tym wierszu sporo humoru ale to humor jak najbardziej prawdziwy bo kot jaki jest każdy widzi.
Jest sobie sam sterem i żeglarzem i czasami przybija do portu (właściciela) sam :) z miną łaskawą , jaki to zaszczyt Cię kopnął wraz z jego wizytą.
Jestem ukontentowana tym opisem, kici, kici , mrau, mrau :)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01
jak już po kociemu
to ja wydam z siebie dźwięk - miau - miau:)


a po naszemu - dziękuję:)

Larisa
Larisa
2026-04-01
Cała niezwykłość tego kota polega na tym, że to jest jej kot... Być może właścicielka tego kotka też jest niezwykła:)
6/5.
Serdecznie Cię pozdrawiam, Migu:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

Lari.

wybacz.

proszę.

cały dzień wędrował po lesie.

i jeszcze zauważyłem, że im jestem starszy tym literki w moim telefonie są coraz mniejsze:))))

przepraszam:)

najpiękniej jak umiem -

Lari - przepraszam :)

🌹🌹🌹

Larisa
2026-04-01
Raczej Lari:))) Ale i Leo pięknie brzmi:)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

wiem Leo:))))

Larisa
2026-04-01
Dało się wyczytać z wiersza:)
Serdeczne:)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

Lari.

no faktycznie.

jest nieziemska i śliczna:)

pozdrawiam Ciebie Lari najmilej:)

Ahsoka
Ahsoka
2026-04-01
Po powrocie z zakupów włączyłam tablet, bo siedząc na przystanku autobusowym widziałam w telefonie, że pojawił się Twój nowy wiersz. Gdy przeszłam do sekcji komentarz owej i zobaczyłam pod każdym komentarzem wpis Kasi, przez chwilę zwątpiłam "Zaraz, zaraz, to nie jest wiersz Jacka??? Jakim cudem trafiłam do Kasi???" A w kolejnej chwili pomyślałam, że pod każdym z tych komentarzy, powinnam się dopisać tuż pod Kasią ale żeby wpisów nie było zbyt duzo, napiszę tylko, że podpisuję się pod wszystkim, co zostało tu napisane: pod wierszem, pod wszystkimi komentarzami i pod odpowiedziami Kasi. Mam psa i kota, ale zdecydowanie wyższą pozycję w domu zajmuje kot, bury kanapowiec (albo raczej fotelowiec) :)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

myślisz, że my przytuleni a oni zaraz.....
zanim z życzeniami to ze "zwykłymi" wierszami?

wszystko jest możliwe.

damy radę!

dziekuję:)

🌻

Magdalia
2026-04-01
Przytulam Migu oczywiście Ciebie też bardzo mocno🤗
Żeby tylko wiersze na nasz temat jutro się nie wysypały :)))

Ahsoka
2026-04-01
*Magdalia

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

Ahsoka.


mrrrrr


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

Kasiu.

Ty która masz Zefira i Bryzę.

albo one mają Ciebie:)

tylko Ty o tym jeszcze nie wiesz:)

a może ten wiersz jest o Zefirze?

może to on te pachnące Tobą wstążeczki kolekcjonuje za lodówką?

może to Ty z nocy wybudzona, boso ........

jesteś Kasiu najwspanialszą ambasadorką kociego świata:)

Zefir z Bryza wodzą za Tobą wzrokiem jak za Bastet - boginią ich wszechświata.

nieziemską istotą!

i na koniec - dlaczego księżyc płonie ostatnio cudownym blaskiem?

on też się zakochał?

Kasiu:)

Ahsoka
2026-04-01
Czyżby właśnie to miała na myśli Magdalua pisząc, że wiersz ma drugie dno? :))) Wszak nie od dziś wiadomo, że z facetem jak z kotem. Nakarmić, pomiziać i pozwolić, by dalej sobie tylko znanymi drogami, choć kanapowcy też się zdarzają. Dać piwo, pilota do telewizora i będzie cały wieczór mruczał na kanapie :))

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

Magdalia.

a dlaczego tylko do dziewczynek?

a ja?

co prawda nie mam kota ale ja sam jak ten kot jeden!

dziękuję:)

mile słowa :)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

bury fotelowiec :)))))))

już nawet nie będę pytał czy on mieszka u Ciebie, czy Ty u niego:)

bo pies - wiadomo ,że u niego;)

Lagerfeld miał kotkę Choupette.

najzamożniejsza kotka świata.

miała dwie osobiste opiekunki.

ale gdzie tam jej do Waszych kotów.

czy bury fotelowiec nie ma lepszego życia?

kochany jak domownik!!!

bez hałasu.

tak zwyczajnie.

och ty burasie....

masz szczęście, że masz taką kumpele.

niby twoja pani ale faktycznie kto tam rządzi?

ty przecież:)


Ahsoka
2026-04-01
Mój kot leży właśnie rozciągnięty na całą szerokość fotela (dla psa tym razem zabrakło miejsca) i macha ogonem, jakby chciał powiedzieć, że ma wszystkich pod ogonem ale wystarczy, że ktoś zbliży się do fotela a jego oczy rozbłyskują pytaniami: pomizia? gdzie pomizia? jak pomizia? jak długo będzie miziaaaaaaać??? :)))

Magdalia
2026-04-01
Haha... przytulam się do Was dziewczyny:)
Migrena specjalnie taki wiersz napisał, by wszystkie Kociary się zleciały (chociaż jest tu drugie dno) i widziały w nim swojego kota...bo mam wrażenie, że to o moim Lucjanie właśnie...( nazywanym często Luckiem, Królem Lucjuszesz Pierwszym, Luceuszem, Lucyną, Lusią i w skrócie Lu - reaguje na wszystko:)))) Uwielbiam i koty i psy i wszelkie inne zwierzaki, mój jest jako małe kocię wzięty ze schroniska :)
Pozdrowienia dla Migreny :))

Katarzyna<sup>(*)</sup>
2026-04-01
Ahsoka, ja Ci się rzucam dziś na szyję i tak zostaję;-))))))
Przybijam piątkę i już się dziś nie odzywam, za dużo mnie tu;-)))))

Maciek.J<sup>(*)</sup>
Maciek.J(*)
2026-04-01
nie jestem facet złoty
ale lubię ten koci kram
bo i słabość do nich mam
i uwielbiam wszystkie koty


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

Kasiu.

Maine Coon!!!

to takie kocie odpowiedniki Brad Pitta czy George Clooneya.

w kocim rozmiarze XXL.

nawet nie wiesz ile miłości jest w Twoich słowach gdy je wspominasz:))))

och, Kasiu....

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01
dziękuję Maćku:)

pozdrawiam.

Katarzyna<sup>(*)</sup>
2026-04-01
Ja również! Rasowa Kociara. Psy lubię, są ważne i też je mam, a właściwie one mają mnie, bo mimo kociarstwa, psy w domu i tak wybierają mnie, a nie np.mojego męża, który jest zdecydowanym zwolennikiem psów, a moją kocią arystokrację MCO nazywa "pchlarzami", taka to ich sucha miłość, bo i tak włażą na niego ignorując te obelgi, widać są ponad to ;-)))
Facet lubiący koty? To jest różowy diament męskiej populacji! Dlatego pozwoliłam sobie na ten wpis.
Dobrego dnia Maćku!;-)


sturecki
sturecki
2026-04-01
Był taki film „I Bóg stworzył kobietę”, a Ty nakręciłeś film „i Bóg stworzył kota”.
Pokazałeś to domowe zwierzę jako małego tyrana codzienności – trochę śmiesznego, trochę bezczelnego, ale takiego, który urządza cały świat pod siebie i jeszcze robi minę, jakby to on dawał komuś łaskę życia.
Ten cały koci zamęt, demolka i absurd nagle składają się w coś bardzo znajomego – bo ten futrzak jest jednocześnie kłopotem, rozrywką i czymś, bez czego już nie da się normalnie funkcjonować.
Dlatego Twój kot robi co chce, rozwala co popadnie, a i tak człowiek go kocha, bo bez niego w domu byłoby po prostu za spokojnie, za cicho, zbyt monotonnie.
5/6


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

Kasiu:)

a jak ja bym tak spojrzał w Twoje oczy:)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

Stu.

pięknie to napisałeś:)))))

nic dodać nic ująć.

albo - bez komentarza!

są tu jacyś Paragwajczycy?

dzięki Stu.

sturecki
2026-04-01
do "Katarzyna"
I właśnie dlatego kot wygrywa bez walki - pies kocha cię jawnie, a kot patrzy jak Józek-Zefir, mruczy pod nosem i daje do zrozumienia, że zna o Tobie więcej, niż wypada wymiałczeć.

Katarzyna<sup>(*)</sup>
2026-04-01
Staszek jak zwykle w punkt! Kot, to kot i żaden pies go nie zastąpi, tak bym to ujęła, choć psy też kocham. Gdy czytam wiersz, myślę sobie, to trochę o moim Zefirze (zwyczajowo zwanym Józkiem) który dumny, szary, znudzony swoim majestatem, obdarza mnie cichym mruczeniem wokół głowy i czesze mnie pazurami po swojemu. A ja mu nie przeszkadzam, gdy spojrzę mu w oczy - zastygam, mam wrażenie, że on wie WSZYSTKO ;-)))))

LydiaDel
LydiaDel
2026-04-01
Dla mnie to sprawa oczywista – na futrzaki reaguję alergicznie, więc po prostu unikam.
"wbija wzrok w jej gardło
jakby sprawdzał czy tętno
pozwala już na konsumpcję " – doprawdy w obecności kota mam takie wrażenie. To drapieżnik, pomyli jeszcze moją tętniącą żyłę z uciekającą myszką...
6/5 Serdecznie pozdrawiam.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

Kasiu:)

mrrrrr

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

Leo.

sytuacja jest jeszcze gorsza.

bo jak się domyślam Kasi Zefir waży ponad 10 kg.

strach się bać!!!

dzięki piękne Leo:)

Katarzyna<sup>(*)</sup>
2026-04-01
Zgadzam się z Maćkiem. Niebywałe, że w XXI wieku mity o kotach są wciąż aktualne! Rozumiem jednak, że może to wynikać z niewiedzy. Dla mnie kot jest jak otwarta księga, każde jego zachowanie, czy jest kotem udomowionym, czy żyjącym dziko, jest aż nadto czytelne i szczerze dziwię się, jak niektórzy kompletnie w tym się nie łapią. Choć z drugiej strony nie każdy obcuje z tymi stworzeniami od urodzenia, jak ja. Egipt nie stworzył Bastet z przypadku;-)
Pozdrawiam z pomrukiem!;-)

Maciek.J<sup>(*)</sup>
2026-04-01
to największy mit o kotach - to szczury mogą tak zaatakować a nie koty

Krystek
Krystek
2026-04-01
Właśnie taka jest moja piękna czarna
kotka Zuza. Mimo, że psoci i figluje,
to chyba najbardziej mnie miłuje.
Śle moc serdeczności i pogody ducha:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01
Krysiu.

a niech Zuzi nigdy Twojego serca nie zabraknie:)

Katarzyna<sup>(*)</sup>
2026-04-01
Uściski dla Ciebie i Twojej Zuzy! Miałam kiedyś czarnulkę, miała na imię Viera. Obecnie mam od lat 2 MCO Zefira i Bryzę;-)

Krystek
2026-04-01
Nie właśnie, a czasami podobnie.
Pozdrawiam serdecznie:)

Elżbieta
Elżbieta
2026-04-01
Właśnie dlatego, bardziej od kotów, kocham psy! Kot, to dla mnie tajemnica, której nawet nie chcę odkrywać, niech ma siedem żyć, nic mi do tego, moje psy miały po jednym, ale są w sercu na zawsze, więc żyją ze mną!
Fajny wiersz!
Słonecznego dnia, Jacku:)⭐️


Elżbieta
2026-04-01
Kasiu Miła,
Koty lubię, podziwiam i szanuję, ale rozumiem się lepiej z psami, one są moją miłością... cóż tak, to jest z miłością!
Serdeczności dla Ciebie.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

Kasiu:)

a Ty zamiast mruczeć mogłabyś się do mnie uśmiechnąć?

co prawda kotem nie jestem.......

chociaż czy aby.......

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-01

Eluniu

no wreszcie ciepłe słowa o autorze:)

czyli o mnie:)

pięknie Ci dziękuję:)

Katarzyna<sup>(*)</sup>
2026-04-01
Elu Droga! Czy można kochać bardziej lub mniej?... Jeżeli pada już kocham - nie ma ono stopniowania, tak myślę. U mnie miłość jest i do psów i do kotów, gdyby ktoś w zasięgu mojego wzroku krzywdził jakiekolwiek zwierzę... nie baczę na to "co mi grozi", upominam, działam, ratuję. Moja sunia Kaja została porzucona na mrozie z młodymi, bez budy i jedzenia, na działkach, ludzie wyprowadzili się i porzucili. Na młode szybko znaleziono chętnych, na nią nie... Wzięłam, mimo, że miałam już dwa psy. Kotka Bryza, (zwyczajowo zwana Gabryśką) też wykupiona z pseudohodowli, połamany ogon, obcięte wibrysy, brzuch pękaty od robaków, oczy w ropie.. bała się przez rok każdego dotyku. Dziś jest piękną 7 letnią damą tricolorką;-)Zwierzęta są wspaniałe, ludzie rzadko.
Dobrego dnia!


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności