*** /niczym anioł/
niczym anioł który spada z nieba
spadam w twoje ramiona wiedząc
że w nich czeka nieskończoność
i prowadzi nas poza granice świata
pomyślałam – napiszę tak
lecz co to znaczy
kiedy spadłam
w tajemność nie-ramion
w dźwięki modłów odbite od trumny
w głuchość grudy ponad którą nic
bardziej prawdziwego od braku
a obecność stała się grobem
bezczelnym jak śmierć – zimnym
nie muzyką. nie zapachem
już nigdy cię nie zobaczę
pomyślałam - napiszę tak
twoja miłość której potrzebuję
unosi się gdzieś nad ziemią
niczym anioł w księżycowym śnie
pośród iskier i świateł wieczności
łączącej nas ponad czasem
nie. ta miłość spoczęła w ziemi
anioł umarł – jak poezji mit
pozapalałam świeczki
mają udawać wieczność
a zgasną w ciągu paru dni
