Oś
a zjednał wszystko w ładzie, gdy kunszt słów w widzenia punktach tlił
majestat, w dysonanse dni - wśród udziwnień tła kunktacji
a zwlekam, gdy podczas pełni luzu w iniekcjach puszczam skrypt
On zawsze służy mi do tego, by w introwersji ocalającej
odnaleźć swój rytm z indolencją, gdy wszystko tętni w oparach korekt
bo w trakcie uprzykrzy od wewnątrz byt, nim odpędzi w doznaniach kontekst
otwartej ulgi, by choć jedną z nich szybko wwiercić wgłąb pasma schorzeń
To co opisuję, jest żmudnym procesem przez lata
wolność motywuje mnie w trudnym momencie w schematach;
Dorosłość w tym czuję, lecz zgubić w sobie dziecię w walkach
o coś, to mit - znów jem we wspólnym stole refektarza
A jest na nim miejsce spore, lecz wciąż tylko dla najbliższych
najpierw karmi serce, potem wewnątrz szybko wtłacza siły;
W zakrętach widzieć chcę codziennie oś - wykonana z sił mych
da specjalny tętent w formie z treścią, w myśl oznak prawdziwych
