Pieprz i sól
skóra lepi się do stołu,
oczy smakują własne ciernie,
włosy kleją się jak makaron w sosie,
usta chcą gryźć, zanim połkniesz.
Pieprz język —
niech każdy twój oddech
będzie najdroższym słowem,
najsłodszą wersją ciebie,
zachętą dla tych,
którzy jeszcze nie wiedzą,
jak smakujesz.
Leżysz — a świat cię liże
i pluje razem z tobą;
jesteś gorąca, ostra,
złożona z kości
i resztek słońca.
Pieprz się i posól,
ale powoli —
dla głodnych oczu.
