miasto Meksyk i Jagiellonowie
tam dwa światy
Aztekowie w tradycyjnych strojach
z pióropuszami w mieniących kolorach
poddają wybranych
rytuałom oczyszczenia
prawda czy obyczaj
nie mnie sądzić
trwa ogólna euforia
narodowe święto
niepodległość samostanowienie
niedługo zabrzmi tradycyjny krzyk
początek rewolucji
w mocnym słońcu wieże
katedry metropolitalnej
wbijające się w mokre podłoże
to miasto zbudowane na wodzie
z architekturą kolonialną
osiemnastowieczny barok hiszpański
tonący w złoceniach i postaciach świętych
udziela się entuzjazm tłumu
olbrzymi ołtarz królów
detale tylko z lornetką
multum kolumienek liści cherubinów
pośród kanonizowanych władców
europejskich i hiszpańskich
postać Świętego Kazimierza
w złotej jaskini
tysiące mil od Krakowa i Litwy
przenosi w świat Jagiellonów
uhonorowani w nowym świecie
przykładem Henryka II Ludwika IX
i Ferdynanda III Kastylijskiego
obecność młodego królewicza
w błękitnej szacie
przypomina o potędze
Rzeczypospolitej
w dawnych wiekach
monarchii poważanej w świecie
ten złoty wiek przeminął
ogarnia mnie nostalgia
fiesta trwa w sercu
chciałabym wehikułem
przenieść się w tamte lata
w rozkładzie nie ma lotu
jakże odległe Wilno
z pierwszym kościołem
tytularnym na cześć królewicza
obecnego w chrześcijańskim
kręgu katolickiego Meksyku
w takich miejscach odzywa
się polska dusza wrażliwa
na podmuch historii
nie tylko w śpiewance
z filmu o zakazanych piosenkach
*ta nazwa przyjęła się na określenie rynku
Bożena Joanna
Luty 2026
