X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

*** (Pisał wiersz...)

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-04-18 17:34
Pisał wiersz
ze staranną niepewnością,
zerkając za siebie,
czy ktoś
nie podgląda…

Tysiące
ubranych odświętnie słów
przepływało mu przez umysł,
ale za stary był,
by dać się na nie
nabrać….

Był uważny,
jak chrabąszcz
zajęty jedzeniem młodego liścia
i cichy,
jak umarły słowik
o świcie…

Drzewa i ptaki,
widząc, że nie jest już dzieckiem,
nie chciały mu nic
opowiedzieć…

Patrzył
na czystą kartkę w brulionie,
i wiedział, że dziś niczego
nie popsuje…




autor
Jesteś Premium.
Dziękujemy!

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
7 razy
Treść

6
4
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
2
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Osia
Osia
2026-05-14
Każdy komentarz po słowach Wandy nie ma sensu;)
Ściskam i gratuluję doskonałej prostoty


Kornel Passer
2026-05-14
Witaj! Dawno Ciebie tu nie widziałem, ale ja ostatnio też nieczęsto już bywam. Serdecznie dziękuję miły dla mnie wpis. Pozdrawiam:)

Wanda Kosma
Wanda Kosma
2026-04-19
Bardzo piękny wiersz, poruszający czułe struny, aż mam wątpliwość, czy zakłócać go "refleksjami z podglądania". Każde słowo w tej misternej narracji jest ważne i mieni się jaśniejszymi i ciemniejszymi refleksami. W podstawowej warstwie znaczeniowej wiersz jest autotematyczny i mogę podglądać poetę w rozterce twórczej. Ale głębiej dostrzegam człowieka w rozterce uczuciowej; takiego, który stracił zaufanie do "ubranych odświętnie słów", bo kiedyś mogły go zawieść. Być może teraz bohater liryczny poszukuje słów uczciwych, prostych, dla swojej poezji lub nazwania swoich uczuć.
" ale za stary był,
by dać się na nie
nabrać..."
nie brzmi jak starość, tylko jak doświadczenie i ostrożność - jakby coś się kiedyś zdarzyło, czego bohater liryczny chce uniknąć teraz, stąd "staranna niepewność", strach zmieszany z pełną kontrolą. Strofę o drzewach i ptakach czytam jako zwątpienie w intuicję lub wenę; albo osamotnienie w dojrzałości.
Umarły słowik, który już nie zaśpiewa o świcie, to zranienie uczuć, może zwątpienie w poezję. Jego cisza najbardziej mnie porusza.
Cudowny jest chrabąszcz - niczym zdjęcie w skali makro, na którym widać, że świeżość liścia wymaga szczególnej uważności, zamiast wykwintnych metafor. I w pisaniu, i w uczuciach ważna jest prawda z bliska, ta najbardziej trudna - surowa.
Piękna otwarta pointa: czysta kartka i myśl "że dziś niczego nie popsuje…" są wieloznaczne; może to delikatność, może akceptacja rzeczywistości jaką jest, przyzwolenie na poszukiwanie dróg wyrażania; może pojednanie z tym, że nie wszystko musi się od razu wydarzyć. A może chodzi o to, żeby nie popsuć bezpiecznej ciszy. Pozdrawiam serdecznie :)


Kornel Passer
2026-05-01
Bardzo dziękuję za tak obszerny i jakże trafny komentarz. Pozdrawiam:)

Elżbieta
Elżbieta
2026-04-18
Z wiekiem " rodzi się" odpowiedzialność za wpowiadane słowo, a jeśli jest ono " czarne na białym", to można się, aż przestraszyć. Pewnie nie zepsuje, białej kartki, może tylko wyobrażenie o sobie samym dozna uszczerbku...
Pozdrawiam, Kornelu:)⭐️


Kornel Passer
2026-05-01
Dzięki za Twoje myśli. Pozdrawiam:)

WARS
WARS
2026-04-18
Trzeba długo zbierać materiały do wiersza a może coś się ułoży. Wiersz mający swój wymiar.


Kornel Passer
2026-05-01
Największa radość mam w chwili układania wiersza. Pozdrawiam:)

Chris<sup>(*)</sup>
Chris(*)
2026-04-18
Dobry wiersz - czytałem go wiele razy. Mógłbym zadać pytanie ile procent jest cukru w cukrze czyli ile procent Peela w Peelu :) Tak mi podpowiada intuicja. Analizując tak sobie myślę że problem u Autora - utalentowanego - jest ciągła pogoń za potwierdzeniem talentu.
Skąd ten brak wiary w siebie? Czy ta pogoń czymkolwiek podyktowana nie zabija przyjemności z pisania i dzielenia się? Czy wiersz się nie potknie o pierwszą statystyczną niższą ocenę? Pierwsza strofa powyższego wiersza - ma coś w dziecka - już kolejne z dorosłego - który nie z jednego pieca jadł - doświadczonego wygi wręcz. Ale ostatnie słowa brzmią - niczego nie popsuje.

Czy może tak naprawdę popsuć - czy publikując swój wiersz poddajemy się Jury - konia z rzędem kto tutaj przyznaje się Poetą - co chwilę słyszę - nie czuję się Poetą, nie jestem Poetą, zwykły wierszokleta itp. Czymkolwiek jest to podyktowane powinno tutaj uspokajać a nie stresować. Podsumowując - warto odnaleźć równowagę - najpierw pisać dla siebie - wyjątkiem są oczywiście wiersze dedykowane - znać swoją wartość, patrzeć świadomie ale też nie popadać w narcyzm - publikować dla przyjemności - przyjemności dzielenia się - ale też z nuty ciekawości odbioru - kontaktu z Czytelnikiem - swoich Przyjaciół.
Każdy wiersz - nawet ten słaby, egzaltowany może w każdej chwili zadziałać terapeutycznie bo znajdzie właściwego Odbiorcę. Jedynego Odbiorcę - cichego Odbiorcę.
Pozdrawiam! :)
Gwiazdy!


Kornel Passer
2026-05-01
Dziękuję za Twój czas poświęcony na obszerny komentarz i ciekawe refleksje. Pozdrawiam:)

Ahsoka
Ahsoka
2026-04-18
Przychodzi taki czas, gdy zaczynamy ważyć każde słowo i czujemy większą odpowiedzialność za to, co piszemy. Potrzeba niezwykłej uważności, by dostrzec w trawie chrabąszcza, by usłyszeć ciszę, jaka zapada po śmierci słowika, by usłyszeć ciszę, w której nie potrzebne są żadne słowa, bo czasem najlepszym wierszem jest ten, który nie powstał, by nie "popsuć" czystości kartki...


Kornel Passer
2026-05-01
Dzięki za Twój piękny komentarz. Pozdrawiam:)

Marek Żak
Marek Żak
2026-04-18
Tak to działa, pomysły, jak miłość z Carmen, nie można ich ani przewidzieć, ani okiełznać, lepiej odpuścić i przeczekać, aż się pojawią, a lepsza pusta kartka, niż z czymś, o czym sam twórca wie, że lepiej tego nie pokazywać. Pozdrawiam


Kornel Passer
2026-05-01
Dzięki za Twój komentarz. Pozdrawiam:)

sturecki
sturecki
2026-04-18
Istotą tego wiersza jest twórcza niemoc człowieka, który chce pisać uczciwie, ale już nie ufa łatwym słowom ani dawnym zachwytom. I właśnie w tym jest jego smutek i prawda – czasem największą porażką poety nie jest zły wiersz, tylko ta czysta kartka, której nawet nie ma czym zepsuć.
6/5


Kornel Passer
2026-05-01
Odczuwałem ten wiersz tak, jak myśliwy, który rezygnuje w ostatniej chwili ze strzału do pięknego zwierza. Taki mocno hipotetyczny myśliwy, bo żaden prawdziwy myśliwy z takiego strzału nie zrezygnuje... Pozdrawiam:)


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej

Jesteś Premium.
Dziękujemy!


X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności