grawitacja
że się ziemia wokół kręci
wszakże mam niezwykły talent
do cudownej niepamięci
to pozwala wciąż od nowa
stać się twórcą doskonałym
by niczego nie żałować
nawet tego co zbyt małe
a co duże obejść bokiem
uśmiechami gładzić szczerby
własnych wizji być prorokiem
po co sobie szarpać nerwy
mnie to wcale nie dotyczy
że się wkoło kręci ziemia
wszakże pośród dziennej dziczy
niepamięcią się odmieniam
- płonne -
jakim nazwiesz mnie imieniem
kiedy spotkasz w leśnej ciszy
cień dawnego zapatrzenia
w kształty których nie usłyszysz
w żadnym z moich słów wśród nocy
pełnej gwieżdżonego nieba
które skrywa wszystkie wiersze
w smaku świeżej kromki chleba
smarowanej w blasku mrokiem
drzew pośrodku leśnej ciszy
gdy trzymając mnie za rękę
widzisz kształty . choć nie słyszysz
żadną mocą wśród słów moich
rozgwieżdżonych pośród nieba
echa wszystkich płonnych wierszy
w jednej małej kromce chleba
.
dajesz mi ostatnie słowo
kiedy wciąż nowego pragnę
niczym tęcza kolorami
chcę zapełnić duszy składnię
ale ty mi słowo dajesz
czarne niczym zła oblicze
chcąwszy ukraść kwietność maja
zimnem smagasz mnie wciąż skrycie
a ja wciąż ze słowa łuskam
kształty lądów i przestrzeni
tako rzecze Zaratustra
'byśmy nie zostali niemi'
