Hamilton czyli czasy słusznie minione
Za dużo pieniędzy za mało
towarów w sklepach
towar sprzedawany jest spod lady
notoryczny brak wieprzowiny
kartki na mięso wprowadzono w 1980 roku
zupa nic i kartoflanka
dwie ikoniczne zupy z czasów PRL-u
były hitem zwłaszcza w barach mlecznych
królowe polskich stołów w czasach PRL-u
zupa nic i dzisiaj jest serwowana
w najlepszych restauracjach
jako sentymentalny powrót do PRL-u
jatka-prywatny lub półprywatny
sklep mięsny, często znajdujący się
na targu, w małej budce,
w jatkach sprzedawano głównie
tzw. rąbankę czyli mięso cięte
wina-Czar PGR-u, Patykiem Pisane, Jabol
duże i małe jasne, piwo ciemne
ludzie spod budki z piwem
Wyjść na swoje
czy się stoi czy się leży
dwa tysiące się należy
główka pracuje
rączka rączkę myje
z rączki do rączki
popelina--synonim bylejakości
jaka praca taka płaca
prywaciarze i drobni kombinatorzy
machlojki i kombinowanie
szumowina w rosole i na ulicy
notoryczny obibok
elementy aspołeczne
wsjo rawno, w drebiezgi
skolko ugodno, czyli ile dusza zapragnie
facet na ten układ nie pójdzie
dobra robota, zarobić
na kieliszek chleba i skibkę wódki
robiąc bokami, dorabiać na boku
cinkciarze w okolicach hotelu Forum
Hippisi są brudni,
nie strzygą się, noszą dzwonki
narkotyzują się środkiem
do wywabiania plam „Tri”
uwodzą młode dziewczęta
nic nie robią i nawołują
do nieróbstwa innych
są grupą młodzieżową
hołdującą wolności i długim włosom
aktorzy w Hair biegają po scenie nago
Szał ciał, czasy panseksu
w latach 60-tych minispódniczka
stała się symbolem wyzwolenia kobiet
szorty „Ogród Oliwny”
„Jezus jest moim Panem”
na plecach młodej dziewczyny
czy pójdzie fala nawróceń
sex-party, orgietka, frykowisko
tekst Wojtka Frykowskiego
przyjaciela Polańskiego
i męża Agnieszki Osieckiej
„Ja cię tak strasznie kocham,
kurwo, z kim leżysz”
„Czując że umieram
prosiłem kierowcy autobusu 107
żeby mnie zawiózł na Wólkę Węglową
ponieważ kierowca nie chciał
wysiadłem na Chełmskiej przy barze Lotos
gdzie jednak nie było nic
ani śledzi, ani wędliny
ani musztardy, ani morszczuka,
ani papierosów, ani wódki,
tylko sine jajka na twardo
które zjadłszy poczułem się
tak fatalnie że na ulicy ryknąłem
RATUNKU”
