Bajka na dobranoc
Księżyc czerwony stanął nad domem,
Drzewa są straszne, chociaż znajome,
Stado złych smoków czai się w mroku...
Jak taką nocą zachować spokój?
Wiedźma z upiorem zaczęli tany,
Księżyc czerwony bo krwią oblany,
Pośród rycerzy popłoch się szerzy.
Nikt nie uwolni księżniczki z wieży.
Nasz dom obrasta zły cierń powoli,
Zaraz zaśniemy w strachu niewoli.
Koszmary będą nas dręczyć i gdy
Przez gęstwę cierni, głogów kąkoli
Przedrze się śmiałek - to nas wyzwoli.
Może za sto lat, a może nigdy.
.
