Sonet przemarznięty
Bywa, że myślę sobie, jakby zmienić sonet,
Żeby stał się rodzajem wiersza całkiem nowym.
Wciąż mi inne pomysły przychodzą do głowy...
Bywa, że myślę sobie, jakby zmienić sonet,
Jak rym na rym układać, jakby stosy monet,
Jak rytm zmieniać na taki ciut mniej sonetowy,
Jak brzmienia wyszukiwać rzadkie z polskiej nowy.
Jak rym na rym układać, jakby stosy monet...
Kiedy nocą nad wierszem jeszcze nie gotowym
Siedzę tak zamyślony, z rumieńcem niezdrowym
Bywa, że myślę sobie, jakby zmienić sonet.
Lecz choć wiersz zapisany tylko do połowy,
Jak mam pisać zmarznięty, w chłodny czas lutowy?
Jak rym na rym układać, jakby stosy monet?
.
