Kot w butach
w białych rękawiczkach.
Przeciąga basy
wraz z grzbietem,
co na nim
frak. Biała muszka.
Do miękkich eskarpin
stosuje pauzy
lub używa smyczka.
Tak ulizany,
a oko zmrużone.
Blisko dla dłoni
lśnią w cętki lampasy —
czyżby odświeżył
poszetką z brustaszy
trójkolorowe futerko.
Dachowiec
Skacze na podium:
Czy lepiej w obcasach?
Albo do kłusa,
bom żwawy jak rumak.
W cholewkach buty
zdo-biły-by w parach.
Zatem go słucham,
bo wszystko zrozumiał.
Tu się podpiszę:
Jan nie kot Młynarczyk.
Najmłodszy, ale
nie myślę iść walczyć.
