Boży żart
mały żart
Boży żart
Który nawet dość dobrze się udał
Czy to fart
czy to dar
taki skarb
Wszak się Bogu zdarzają wciąż cuda
Malusieńkie dał serca i nerki
tak jak w domku dla lalek mebelki
i te ciepła kruszynki owinął
ich prywatną puchową pierzyną
Parę skrzydeł dokleił im potem
i na niebo wyrzucił z trzepotem
Taki żart
mały żart
…
Rozsypała się ptasia drobnica
której mądrzy ze świata nie zliczą
i na pleckach, na nóżkach, skrzydełkach
migotliwie jak żywe sreberka
chwałę Bożą poniosła na skraje
aż się Stwórca uśmiechać wydaje
Bo to żart
mały żart
…
Spadła Boża strudzona powieka
śni się Panu znów nędza człowieka
myśli – Dałbym mu kiedyś skrzydełka
zamiast palców (to zmiana niewielka)
Nie narobiłby głupot aż tyle.
Oj Adamie, czy bardzo się mylę?
Taki żart
mały żart
...
