Czy...
Dziękuję Jacku!
Gdy wreszcie skończy się nasz świat
a nowych istnień wbiegnie rój
realizować zamysł swój
i zadeptywać po nas ślad
Zobaczysz na krawędzi cienia
odbity w glinie czasu znak
leciutki i wyblakły tak
że można myśleć, że go nie ma
(Ref.)
Szeleszczą wśród opadłych liści
ślady miłości, nienawiści
Odbija się upartym echem
co uleciało wraz z oddechem
Odbicie cienia w lustrze dni
lub nawet cienia tego cień
i dziwny posmak wiatru wtem
to przywidzenie albo sny?
Przeszłość to przeszłość – wszystko mija
zdaje się szeptać każdy próg
i każdy wykopany grób
Czy może zostać troska czyjaś?
Szeleszczą...
Miłość, nienawiść, szczęście, ból
mogą przeminąć z prochem ciał
lecz tam gdzie człowiek czegoś chciał
zostanie osad – myśli sól
Nikt nie zobaczy i nie zmierzy
wpływu na kształty przyszłych dni
tych co przed nami życiem szli
Ty przecież też mi nie uwierzysz...
Szeleszczą...
