Komediodramat historyczny
na nóż upadł niechcący.
Taka afera się stała
w nocy, gdy dom był już śpiący.
Co opowiadasz nieszczęsna żono?
Toć rzecz to niesłychana.
Powiadam tobie, w jego osobie
miałam ja jeno tyrana.
Teraz już koniec, zimne ma skronie.
Był mąż niecnota, żadna robota,
w życiu mym taka to zmiana.
Jeszcze żem młoda, a krew nie woda.
Pogrzeb, żałoba , co mogę dodać-
pragnę być jeszcze kochana.
Jeszcze zobaczysz! Jak wytłumaczysz
śmierć małżonka , kobieto?
Proszę, powiedzieć mi może raczysz,
kto rozkaz wydał sztyletom?
Nie wiem, ja spałam snem sprawiedliwej
i nic z tym nie mam wspólnego.
Mąż był niezdara, w złości straszliwej,
nóż sam się natknął na niego.
