Bo z ludźmi..
to z czasem się nie zmienia -
każdego stać na ludzki gest,
najlepiej z oddalenia.
A jeśli liczysz na ten fart,
by dostać gwiazdkę z nieba,
to człowiek ów wymyślił żart,
któremu nic nie trzeba.
Nie trzeba mu radości łez,
nie trzeba smutku rozstań,
dlatego z gwiazd układa fresk,
jako substytut doznań.
A nawet jeśli chmary chmur
przykryją nieboskłony,
to człowiek zmieni sobie wzór
na świat osamotniony.
Bo kiedy nagle z chmur granatu
deszcz zacznie padać jemu,
wtedy oznajmi sobie, światu:
jak moknąć to samemu...
to samemu.
