X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

PARAGON ZA MILCZENIE

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-03-06 00:01
z cyklu: „Pytanie po pytaniu – zadam”

w sklepie z dniami powszednimi
biorę milczenie na wagę
kasjerka pyta: „to na teraz?”
kiwam głową, jakby bolało

milczenie ma smak papieru
i szelest, który udaje spokój
wkładam je do torby z myślami
a ono i tak się rozrywa

w domu rozkładam zakupy na stole
jak mapę do miejsca „wreszcie”
palcem szukam wyjścia z siebie
i trafiam w środek nawiasu

czas nabił mi punkty lojalności
za każdą zgodę bez sensu
a ja zgubiłem kartę klienta
w kieszeni od obcych spraw

więc stoję w progu – bez dowodu
że byłem sobą choć chwilę
i pytam: za co TY naprawdę płacisz,
kiedy prosisz o „święty spokój”?
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
15 razy
Treść

6
9
5
5
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
2
5
11
4
2
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ahsoka
Ahsoka
2026-03-10
Od "świętego spokoju" blisko czasem do "mam to w d... e"...


sturecki
2026-03-10
Tak, te skrajności niemalże przylegają do naszych zachowań i wypowiedzi.

eSka
eSka
2026-03-09
Na rozstaju dróg - tak treść odbieram, kim jestem czego szukam czego od życia oczekuję?
Z podobanien
S


eSka
2026-03-09
nie wiem jak każdy, ja zdecydowanie tak :0

sturecki
2026-03-09
Chyba każdy oczekuje świętego spokoju.
Pozdrawiam.

Gminny Poeta
Gminny Poeta
2026-03-07
O i coś z prawdy umieściłeś. Zaskoczyłeś mnie tą ostatnią zwrotką. A co do całości to nawet nawet. Choć jak zwykle jeśli nie mogę się przykleić do formy to chociaż pomarudzę w gestii logiki. Wychodzi z tego że w tygodniu to milczek z Ciebie. Dopiero w niedzielę dajesz sobie odrobine luzu. I jak tak palcem szukasz wyjścia z siebie i trafiasz w środek nawiasu to pamiętaj byś potem umył ręce. Pozdrawiam z uśmiechem:))))


sturecki
2026-03-07
No to Ci się „paragon” zgadza - w tygodniu cisza na wagę, w niedzielę trochę luzu, a z tego nawiasu wychodzę z umytymi rękami, żeby nie zostawić odcisków na sensie.
A Ty gdzie widzisz lepszą logikę - milczeć cały tydzień i mówić w niedzielę, czy odwrotnie: mówić w tygodniu, a w niedzielę odpuścić?

Jastrz
Jastrz
2026-03-07
Kiedy nie mam nic do powiedzenia - milczę. Po co robić hałas po próżnicy? A najbardziej lubię milczeć, kiedy hałas robi gramofon jakimś dobrym nagraniem...


Jastrz
2026-03-09
Zależnie od nastroju. Dziś słuchałem "Pastoralnej" Beethovena. Wczoraj utworów fortepianowych Moniuszki...

sturecki
2026-03-07
I to jest milczenie z klasą - skoro gramofon robi hałas za Ciebie, to Twoje słowa mogą spokojnie nie wchodzić w kadr.
Pytanie: przy jakiej płycie najłatwiej Ci „nic nie mówić” i wcale nie czuć, że czegoś brakuje?

LydiaDel
LydiaDel
2026-03-06
„święty spokój”nie zawsze jest taki święty, ale jestem bezkonfliktowa i w tym wypadku wygodna. Z drugiej strony taki spokój często oznacza samotność. Dużo zależy od sytuacji, a temat jest rozciągliwy jak guma. Mimo to, wiersz zatrzymał mnie na dłużej. 6/5 Serdeczni pozdrawiam.


sturecki
2026-03-06
„Święty spokój” bywa wygodny jak kapcie, a potem człowiek patrzy i widzi, że chodzi w nich po samotności.
U Ciebie częściej ten spokój jest wyborem dla zdrowia, czy ceną, którą płacisz, żeby nie robić burzy?

Marek Żak
Marek Żak
2026-03-06
Człowiek przekazuje informacje, odczucia w różnoraki sposób, czytałem, że w niewerbalny 80%, tak więc milczenie, jako nic nie mówienie, jako takie to tylko 20%. Są różne milczenia, z braku chęci, braku czegoś do powiedzenia, ze strachu, dla ukarania ciszą, więc temat rzeka. Ja na razie milczę, bo żona u córki i jestem sam:). Pozdrawiam


Marek Żak
2026-03-06
Jak mam kawę, to Mozart, jak nie mam, jak dzisiaj to Joplin:).

sturecki
2026-03-06
Bach do porządków w głowie, Rachmaninow do emocji, a Joplin do pobudki - i wtedy „tłok w głowie” robi się ruchem ulicznym, a nie karambolem.
Ciekawe, który z nich najlepiej Ci „czyści taśmę” pod pisanie - Bach, Rachmaninow czy Joplin?

Marek Żak
2026-03-06
https://www.youtube.com/watch?v=WVaECkTAwko&list=RDWVaECkTAwko&start_radio=1&t=1882s

Marek Żak
2026-03-06
Wszelaką klasykę od Bacha do Rachmaninowa, a też lubię, na pobudzenie, ragtime na fortepian sprzed 100 lat, Scott Joplin i podobne.
Ten "tłok w głowie" bardzo mi się podoba, trafny jak cholera:)

sturecki
2026-03-06
Brzmi jak idealny „koszyk dnia” - zero gadania, instrumental w tle, bo słowa robią tłok w głowie, a na koniec rower jako paragon za świeże powietrze.
Jaką muzykę instrumentalną najczęściej wybierasz do pisania?

Marek Żak
2026-03-06
Przeglądam, co się dzieje bliżej i dalej, też na forum, jak mam zaległe pomysły coś piszę, w tle muzyczka tylko instrumentalna , bo słowa interferują z myśleniem. Potem jakiś ruch dla ciała i dotlenienia mózgu, dzisiaj pięknie, to rower itd.
Pozdrawiam Staszku.

sturecki
2026-03-06
Cisza rutynowa jest najlepsza - nie gryzie, tylko pomaga „ogarnąć zakupy” i wreszcie nic się nie rozrywa w torbie z myślami.
Już nie dopytuję, co dziś pierwsze poszło na stół, wszak wiem, że czytałeś i pisałeś, więc ... ogarniasz.

Marek Żak
2026-03-06
Cisza rutynowa, coś czytam i piszę i ogarniam to co do ogarnięcia. Pozdrawiam

sturecki
2026-03-06
No i widzisz - w Twoim „paragonie za milczenie” najdroższe jest to 80% bez słów, a te 20% to tylko końcówka na taśmie, kiedy żona u córki i w domu robi się cisza z promocji na spokój.
Ciekawy jestem, jaką ciszę masz dziś w koszyku - odpoczynek, trochę tęsknoty, czy „wreszcie nikt nic ode mnie nie chce”?

Groschek<sup>(*)</sup>
Groschek(*)
2026-03-06
może to już jest bardziej rejon 'satyry'? jak na moją nieuwagę.. ps. mam tu nieścisłość: =>) czy może =>( ? odbieram jako radość


sturecki
2026-03-06
To nie satyra - raczej uśmiech z przymrużeniem oka, czyli dokładnie ten rejon, gdzie „paragon” zamienia się w puentę, a nie w rachunek sumienia.
A co do znaczka - jeśli Ty to czujesz jako radość, to dawaj => i nie oglądaj się na resztę.

andrew
andrew
2026-03-06
...
bez paragonu spokój mamy,
gdy rowerem
się w tras wybieramy
...
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
...


sturecki
2026-03-06
I pięknie ... na rowerze „święty spokój” jest bez paragonu, bo wiatr kasuje ciszę z taśmy.
A co Cię w tej trasie najbardziej czyści z myśli - ruch, oddech, czy to, że nikt nic nie musi mówić?

legenda
legenda
2026-03-06
Czas nabija punkty milczenia na naszą korzyść milczenie punktuje po co się swarzyć z kimś o rację -prawda sama wyjdzie na jaw i bez gorzkiej goryczy słów :)pozdrawiam 5/6:)


sturecki
2026-03-06
Świetnie podsumowałaś naszą dyskusję - milczenie jako przystanek, nie ewakuacja, a „święty spokój” to tylko rozkład jazdy, nie cel podróży.
Pozdrawiam.

legenda
2026-03-06
Milczenie to nie ucieczka a chwilowy przystanek - rozkład jazdy dobrej drogi :)pozdrawiam

sturecki
2026-03-06
Dokładnie - czas robi za kasę fiskalną, a milczenie zbiera punkty, żeby prawda wyszła sama bez „goryczy w promocji”.
A kiedy Twoim zdaniem milczenie już nie jest mądre, tylko robi się wygodną ucieczką?

Krystek
Krystek
2026-03-06
Często cisza daje nam więcej do
zrozumienia niż lawina słów. Cisza
może być dobrodziejstwem, albo
złem. Wszystko zależy od sytuacji.
Ślę moc serdeczności i pogody
ducha:)


sturecki
2026-03-06
Cisza potrafi być lepszą „metką ceny” niż lawina słów, tylko trzeba wiedzieć, kiedy ją odczepić, a kiedy zostawić.
Pamiętasz sytuację, w której Twoja cisza komuś pomogła, a nie zabolała?

jolka
jolka
2026-03-06
Milczenie to lekarstwo a czasem trucizna.Poszukiwane do budowania świętego spokoju,ten też zmienia smak w zależności od sytuacji.Wieloznaczność zachowań jest szczególnie męcząca i wymagająca,abyśmy mogli spokojnie podsumować nasze zakupy...


sturecki
2026-03-06
Dokładnie - „święty spokój” raz leczy, raz truje, a ten sam zakup milczenia potrafi mieć dwa smaki na jednym paragonie.
Pytanie: u Ciebie częściej to lekarstwo po kłótni, czy trucizna przed rozmową, której się nie chce zaczynać?

ElaK
ElaK
2026-03-06
Milczenie ma co najmniej dwie twarze. Jedna zalakowana obojętnością, druga, z brakiem pomysłu na wypowiedź. Bo lepiej nic nie mówić, niż mówić niedorzecznie.


sturecki
2026-03-06
Świetnie to rozdzieliłaś - jedno milczenie ma lakier „nie obchodzi mnie”, drugie ma etykietę „jeszcze nie wiem jak powiedzieć, żeby nie narobić szkód”.
W Twoim życiu które milczenie częściej ląduje na kasie - to z lakierem czy to „bez pomysłu”?

Odyseusz62
Odyseusz62
2026-03-06
Milczenie to bariera nie zawsze szczera.
Pozdrawiam.


sturecki
2026-03-06
Hi, hi ... gaduła niech nie kupuje milczenia, bo i tak rozerwie torbę już przy kasie.
Co Cię w tym wierszu najbardziej „zahaczyło”: sklep, paragon, czy to pytanie o „święty spokój”?

Odyseusz62
2026-03-06
Ja to gaduła jestem więc się tu nie streszczę.

sturecki
2026-03-06
Racja - czasem milczenie to nie spokój, tylko zasłona na „wreszcie”, żeby nikt nie zajrzał do środka.
U Ciebie częściej to bariera przed ludźmi, czy przed samym sobą?

PIERRE
PIERRE
2026-03-06
Relacje służbowe mszczą się skorupą serca.
Kosztem wejścia na ścieżkę obojętności jest alternatywny czas czyli moja utrata części życia,
a to przecież jedyne, co mamy przez chwilę..bynajmniej tu::)
Dobrej nocy Staszku:)


sturecki
2026-03-06
Zainteresowanie moim imieniem zakończyłem pytaniem do rodziców: dlaczego takie mi daliście? Odpowiedzieli: po dziadku.

PIERRE
2026-03-06
podpowiedź:
czas ciągły niedokonany Twego imienia- historia przejścia przez rzekę:
https://www.google.com/search?client=firefox-b-e&q=jak%C4%85+rzek%C4%99+pokona%C5%82+Jakub+ks.+rdz
Piotr Daniel, Jan Chrzciciel,

sturecki
2026-03-06
Jakubowi drabina przyśniła się wtedy, gdy uciekał i zrobiło się ciemno - głowa na kamieniu, a nie na poduszce, więc sen musiał „wstać do roboty”.
Czyżbyś pisał o takim momencie - kiedy człowiek jest w biegu i dopiero noc go zatrzymuje?

PIERRE
2026-03-06
Jak myślisz kiedy Jakubowi przyśnił się sen o drabinie?
Musimy Cię uruchomić..zerknij na czasy a przejdziesz na drugą stronę z nowym imieniem..

sturecki
2026-03-06
Wiem dlaczego o tej porze - bo noc lubi dopinać sensy na ostatni guzik, a Ty zamiast milczeć, robisz z tego „Stani-sław” w praktyce: stajesz i dajesz słowo.
To Twoje „o tej porze” było bardziej z zachwytu, z niepokoju, czy z potrzeby, żeby ktoś to usłyszał od razu?

PIERRE
2026-03-06
Jestem tego pewien, bo ostatnie zdanie, tak urwane było do Ciebie z pytaniem:
,,Czy wiesz Staszku dlaczego o tej porze?"
ps.
Stanisław to
staropolskie imię męskie o słowiańskich korzeniach, wywodzące się z języka starosłowiańskiego. Składa się z dwóch członów: „stani” (oznaczającego „stać się”, „stanąć” lub „ustanowić”) oraz „sław” (sława, chwała). Imię to interpretuje się jako życzenie: „ten, który stanie się sławny” lub „ten, który zdobędzie sławę”

sturecki
2026-03-06
No proszę - wypadł Ci tekst z rąk jak „karta klienta”, ale został sens, jakby Ojciec podbił pieczątkę na paragonie: „tu i teraz”. Może tak miało być?

PIERRE
2026-03-06
Stało się właśnie Staszku coś, co pozwala mi powiedzieć:
,,To Dopiero Mą rość nad Mądrości Boga"- pisałem piękne świadectwo, jak obie te osoby zyskały Ducha w mych ramionach i oczach i chciałem tylko sprawdzić ile godzin minęło od Twojego pytania w innym miejscu o relacje służbowe, i otwierając w innym oknie historię naszego dialogu, przez ,,przypadek" zamknąłem tamto..i wtedy smutny, bo już tego nie powtórzę- spojrzałem na tytuł Twego wiersza..
Tak Wszystko zaplanował Ojciec, by idealnie Słowo się do końca tu, dokładnie tu i teraz wypełniło!

sturecki
2026-03-06
Piękna historia - zamiast „paragonu za milczenie” wyszedł Ci „paragon za pojednanie”, a kasjerka losu nabiła gratis: uścisk i „masz rację”.
Co zadziałało mocniej - to, że nazwałeś go „synem”, czy to, że mimo wszystko nie odwróciłeś się plecami?

PIERRE
2026-03-06
* ten biedny chłopak..

PIERRE
2026-03-06
ktoś powiedział dwa miesiące temu o mnie, że mam niespotykane zdolności koncyliacyjne- byłem mile zaskoczony ale wczorajszy cud w pracy odebrałem, jako Miłosierdzie Boga rozlane tak obficie w moich ramionach- dosłownie- efekt był taki, że osoba konfliktowa była cały dzień ,,przemiła, prze uczynna" i w końcu ten, biedny chłopaka, jak przyznał, że mam racje, że nikt tak, by nie postąpił- wpadł z czułością w me ramiona..scena, jak z ,,powrotu syna marnotrawnego"- bo synem go w zeszłym tygodniu nazwałem i to mi wtedy zostało wypomniane..
Dobrego Staszku!
ps. dziś mam wolne, więc korzystam, zanim zacznę piłować drewno ( za szybko, żeby budzić sąsiadów )

sturecki
2026-03-06
I mnie brakuje snu. A na obojętność reaguję jak na zimną kasę samoobsługową - niby działa, ale człowiek od razu szuka „żywego” przycisku albo mówi głośniej, niż trzeba.
Wolisz obojętność rozbroić humorem, czy wchodzisz wprost i pytasz: „o co chodzi”?

PIERRE
2026-03-06
..u mnie kosztem zaangażowania jest brak snu..co widać na kolejnym portalu:)
ps.
to dobry moment, by podziękować i iść spać:))
Dobranoc Staszku:)

PIERRE
2026-03-06
Nie umiem być obojętny i odwrócę pytanie, jak reagujesz na obojętność?

sturecki
2026-03-06
Trafiłeś w sedno - „święty spokój” bywa skorupą serca, a paragon ma wtedy pozycję: utracony czas, sztuk jeden.
A w jakiej jednej relacji służbowej najczęściej „płacisz” tą obojętnością - z szefem, klientem, czy we własnej głowie?

Waldi1
Waldi1
2026-03-06
to też jest prawda ... dlatego ja sobie nie zawracam głowę milczeniem... bo i po co skoro mi się gęba nie zamyka... wchodzę biorę co trzeba ... a nawet więcej bo i tak się przyda ... zawsze byłem i jestem sobą i tak zostanie do grobowej deski ...byle z uśmiechem szachisty ...chociaż w szachy nigdy nie grałem... więc warto żyć bez problemowo ... koń ma dużą głowę to niech się martwi ...dobranoc zaraz spadam spać...


sturecki
2026-03-06
No i masz swoją diagnozę życia - pewnie brak prędkości na liczniku boli najbardziej, a „na żonę” to taki żartobliwy objaw, po którym lekarz od razu wypisuje: zdolny do pracy i do uśmiechu.

Waldi1
2026-03-06
brak tej prędkości na licznik... a tak wszystko w najlepszej formie i Dzięki Bogu .. ponad 30 lat temu poszedłem do lekarza na badanie okresowe i lekarka się pyta na co pan się uskarża z uśmiechem powiedziałem ... tylko na żonę ,,,no i podpisała zdolny do pracy ...

sturecki
2026-03-06
No to masz „paragon za milczenie” odwrotny - zamiast ciszy kupujesz gaz, a teraz punkty robią Ci za kasjerkę, co mówi: „to na spokojniej”.
Jak już zwolniłeś, to co Ci najbardziej doskwiera - brak prędkości czy ta cisza w głowie, która się robi po drodze?

Waldi1
2026-03-06
nigdy się nie zastanawiałem nad chowaniem nawet na czarną godzinę dlatego co 3 lata zmieniałem samochód na nowy prosto z salonu... po co odkładać jak nigdy nie wiesz kiedy wybije ... ta godzina więc całe życie cieszę się tym co posiadam i śmietankę spijam ...lubię jazdę na pełnym gazie chociaż teraz zwolniłem z powodu punktów ... kiedyś za szybkość mandaty płaciłem średnie 3 co dwa miesiące ...teraz powstrzymują mnie punkty bo w przeciwnym razie w ciągu jednego dnia straciłbym prawku i tak w tym roku zaliczyłem wpadkę 300 zło i 5 pkt karnych .., nie długo później uratowała mnie chwilowe zatrzymanie na odcinku pedalskości mierzonej gdzie było 100 km ... a ja jechałem powyżej 125 km i ta chwila uratowała mnie od puk, i mandatu ... więc noga z gazu bo inaczej przesiadka do autobusu itd ... teraz już dobranoc ...

sturecki
2026-03-06
Milczenia nie kupujesz, tylko bierzesz „więcej”, a paragon i tak wychodzi z uśmiechem szachisty, choć bez partii na desce.
A masz w ogóle coś, co czasem chowasz „do torby z myślami”, czy jedziesz zawsze na pełnym głosie?


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności