X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

=wyszukaj.pionowo

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-02-03 09:51
przeszukujesz kolumny miast
od dołu do góry,
jakby sens miał się załadować
po reklamie kredytu bez zdolności,
której nie możesz pominąć.

mieszkanie:
pokój z kuchnią,
czynsz wyższy niż godność,
chłodne, puste ściany —
echo odbija się od umowy śmieciowej.
na dobry start to ma wystarczyć.

dyplom w ramce z Ikei
wisi obok lęku, że to już sufit,
a rodzice i dziadkowie mówią:
„w twoim wieku mieliśmy dom”.

czym jest dom?
próbujemy w weekendy,
nocą od dwudziestej do piątej rano
sklejać ognisko
bez gwarancji na iskrę.

potem praca —
praca uczy pokory,
szef uczy niebycia sobą,
państwo uczy czekania,
a terapia ma termin po wakacjach,
których nie będzie.

miłość bierzemy na raty,
nie stać nas na wspólne jutro,
dzieci odkładane na później
są dostępne w wersji premium,
tam, gdzie stabilność nie jest fikcją —
all inclusive dla wybranych,
urodzonych ze srebrną łyżką w ustach
albo takich,
którzy nie boją się o dom,
bo mieszkanie wystarcza.

depresja nie mieści się w CV,
strach przed przyszłością nie liczy się do stażu,
więc wyszukujesz pionowo:
„jutro” — #N/D

i tylko noc nie każe mieć planu,
pozwala na chwilę
nie być.

jutro znów przewiniesz,
na dole ekranu,
w uporczywym mignięciu kursora
ciągle ktoś pisze:
jeszcze trochę —
stać cię na więcej?

odpowiadasz
— #AGR
autor
Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
5 razy
Treść

6
4
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
1
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Larisa
Larisa
2026-02-03
Bardzo dobry, życiowy wiersz!

Porusza problemy egzystencjalne młodego pokolenia, pokolenia 'korpo'.
Życie tylko w soboty i niedziele, wyczekany piątek, piąteczek, piątunio... Cały tydzień na złączach. Smutna rzeczywistość.

"sklejać ognisko
bez gwarancji na iskrę".- wymowna fraza!

Sugestywnie i obrazowo.
Puenta porusza.

6/5.
Serdecznie Cię pozdrawiam, Nicotykanie:)


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-04
Lariso, dziękuję pięknie — aż mi się uśmiech sam włączył, kiedy zobaczyłam Twój komentarz 💚
Miło wiedzieć, że „ognisko” tu działa. Ostatnio staram się nie przemycać świata zbyt dosłownie i operować obrazami, które robią swoje gdzieś podświadomie 😉

Piąteczek urasta do rangi święta narodowego, a reszta tygodnia… no cóż — żyjemy na złączach i kablach emocjonalnych. I to mówiąc „my”, mam na myśli tych szczęśliwców, którzy w ogóle mają wolne weekendy.

Sama czasem dorabiam w weekendy, próbując spiąć koniec z końcem i zapewnić sobie adekwatną opiekę medyczną — ale mimo wszystko mogę nazwać się szczęściarą, bo jest to mój wybór, niekoniecznie przymus.

Dziękuję za uważne jak zawsze czytanie i ciepło między mignięciami kursora pozdrawiam. ✨

Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)
2026-02-03
Twój wiersz naprawdę mnie poruszył.

w tak krótkich wersach udało ci się uchwycić ciężar życia w systemie, jego rytmy, procedury i niewidzialne więzy, które nas trzymają.

„serce bije - więc jeszcze można wycisnąc ostatni skurcz nadziei” to metafora, która działa jak mikroskop i lupa (!!!) jednocześnie.
pokazuje zarówno osobisty dramat, jak i mechanizmy, w których funkcjonujemy, a przy tym pozostaje niesamowicie zwięzła i czysta w formie.

zimny jak kafel prosektorium, a zarazem pełen egzystencjalnej wagi - to połączenie minimalizmu i siły refleksji jest naprawdę rzadkie.

Twój wiersz jednoczesnie śmieszy, niepokoi i zmusza do myslenia, a to jest mieszanka, która zostaje we mnie długo po przeczytaniu .


dziękuję, że mogłem go przeczytać i poczuć balans między humorem, cierpieniem i egzystencjalnym ciężarem.
naprawdę cieszę się, że mogę z tobą wchodzić w tak inteligentną dyskusję przez wiersze.



Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-03
Nie przepraszaj 🙂
Nic takiego się nie stało — zdarza się nawet najlepszym. Sama też zawsze kopiuję komentarze i sprawdzam je po dwa razy przed dodaniem, bo zwykle zajmuje mi trochę czasu, często wracam do tekstu i sprawdzam, czy coś jeszcze mi nie umknęło.

Jeśli chodzi o wiersz, bardzo dziękuję za komentarz. Spędziłam dziś cały dzień, tworząc tabele przestawne i wyszukując dane w tysiącach wartości, wierszy i kolumn. Rozbiłam się o różnicę jednej jednostki i w pewnym momencie stwierdziłam, że nie mogę nie opublikować tego wiersza — bo właśnie dziś szczególnie do mnie przemawiał.

Formułę oparłam na Excelu, VLOOKUP-ie (wyszukaj.pionowo) i wyskakujących błędach — to był celowy zabieg. To język, którym przesiąkam po 12 godzinach analiz: ciężki, techniczny, ale jednak przynoszący swoje owoce.

Wiem, że wiersz jest dość hermetyczny, bo wymaga pewnej „komputerowej” znajomości — być może dodam przypis. Choć mam poczucie, że i bez tego broni się na kilku płaszczyznach.

Co do mojego imienia, jest dość nietypowe i wolałabym go nie zdradzać , nie jestem jeszcze gotowa by z moją poezją wyjść ze strefy anonima z Internetu :)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-02-03
komentarz do wiersza:
=wyszukaj.pionowo



przedstawiłaś zapis współczesnej kondycji, w której cogito zostało zastąpione przez nieustanne scrolling .

jest tutaj dychotomia między biologicznym zmęczeniem a mechanicznym, bezdusznym ponaglaniem kursora.

​zakonczenie hashtagiem to genialny, a zarazem bolesny autokomentarz.

wyglada to tak jakby podmiot liryczny próbował zamknąć swoją podmiotowość w kodzie, by sprostać wymaganiom "więcej" .

pieknie napisany choc gorzki tekst o tym, jak trudno jest po prostu być, gdy świat wymaga od nas ciągłego stawania się .


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-02-03
zaraz skoryguje

przepraszam.

nie mam komputera i działam tylko na smartfonie samsunga.

korzystam z notesu.

ciągle się cos przekłamuje.

najlepsze byloby dla mnie pisanie na zywo z opcją korekcji.

ale ramka u mnie ma 3x1 cm.

literki po 2 mm wysokości i na dodatek nawet nie moge przejrzec co napisałem bo mi się od razu wkleja.

do żadne wytłumaczenie bo powinienem sobie kupić komputer i życ jak człowiek.

przepraszam.

zaraz naprawię !

wybacz.

przepraszam, że piszę tak dziwacznie ale nie znam Twojego imienia :)

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-03
Chyba korzystasz z tej samej funkcji „kopiuj komentarz przed publikacją” co ja 🙂 Bo w tym komentarzu widzę ten, który zamieściłeś pod swoim wierszem o kardiologu, w naszej małej dyskusji.
PS. Mnie też one cieszą.

Nata Sza
Nata Sza
2026-02-03
Bardzo dobry tekst, którego siłą jest prawda podana bez pardonu, dlatego działa natychmiastowo na odbiorcę.
Pozdrawiam serdecznie :-)


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-03
Dziękuję bardzo.
Zależało na tej bezpośredniości bez upiększeń i bez taryfy ulgowej dla rzeczywistości. Cieszę się, że zadziałało i dziękuję za odwiedziny.

Moona@
Moona@
2026-02-03
Rzeczywistość młodych dorosłych jest często okrutna.
Mieszkanie na wynajem za połowę pensji, praca, do której trzeba chodzić, choć nie zawsze się ja lubi, ale za coś trzeba żyć. Znalezienie partnera/ki do rzeczy, a nie od staje się coraz trudniejsze. Jeśli już para myśli o dzieciach to odkłada decyzję na kiedyś, gdy nadejdą korzystniejsze warunki. Często wystarczy pies lub kot, bo są tańsze i łatwiejsze w obsłudze*...
Smutne to wszystko i wydaje się być zaplanowanym posunięciem systemowy pt. "Nie będziesz miał niczego i będziesz szczęśliwy"
Pozdrawiam :)


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-03
Masz rację — to doświadczenie wielu młodych dorosłych i chyba najbardziej boli jego normalizacja. Że to już nie „kryzys”, tylko domyślny tryb życia.... Dziękuję Ci za odwiedziny Moona, niezmiernie mi miło.

sturecki
sturecki
2026-02-03
To wiersz o życiu “w pionie”: scrollowaniu miasta, ofert, wymagań i własnych lęków – w świecie, gdzie mieszkanie jest luksusem, praca tresurą, terapia odległym terminem, a “jutro” nie chce się załadować.
System każe planować i “stać cię na więcej”, ale człowiek czasem ma tylko prawo przetrwać – i dlatego w odpowiedzi zamiast marzeń pojawia się błąd: jutro = #N/D, a na presję świata: — #AGR.
6/5


sturecki
2026-02-03
Końcówka jest płynna – i ten „błąd” działa jak zacięcie zębatki w środku zdania, po którym od razu słychać to twoje „AGRRR” – czyli nie potknięcie, tylko celowy chrobot rytmu.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-03
Bardzo trafna interpretacja — „życie w pionie” to określenie, które świetnie łapie sens tego tekstu. Dziękuję za tak uważne i syntetyczne odczytanie.
A jak Twoim zdaniem czyta się końcówkę — czy jest płynna? Mam poczucie, że ten „błąd” działa też dźwiękowo przy czytaniu na głos, trochę jak onomatopeja. U mnie dziś to było bardzo wyraźne „AGRRR”, dokładnie w rytmie tej pracy.


Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności