X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

W kalejdoskopie

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-03-14 15:28
Rozpadam się na sok galaktyk,
kometami w gardle,
krzykiem w hemoglobinie, którego nikt nie nakarmił.

Obcuję w kalejdoskopie
wirujących atomów wszechświata,
wywróconego do wnętrza naczyń krwionośnych planet,
gdzie chaos obiecuje odpowiedź,
nigdy nie przychodzącą.

Naymlap — w oku zgniecionego słońca,
Sedna — w mięsie oceanów i kościach fok,
Abgal — w wirze rzek i lodu,
badacze oblicza własnej nieobecności,
próbują oswoić nic, które waży każde słowo.

W wielkim wybuchu formuły
rozszarpcie nieistnienie na milion kawałków,
zmysłami przewracanymi przez wiarę
wyplujcie ze mnie wszechświat.

Eostre — w popękanej wiośnie,
Tlaloc — w strumieniu deszczu krwi,
Xochipilli — w tańcu cieczy z roztopionych gór,
pytania o wiarę, czas i atomy mieszają się w płynnej przestrzeni,
czas smaruje nią
kanapkę rozkładającej się przestrzeni,
jak każdy atom soli w mojej ranie,
której celem jest doświadczenie, a nie odpowiedź.

Zgubić się, znaleźć w nieskończonym
zwierciadle własnego atomu.
Niech pozostałość krzyczy, jeśli istnieje,
w rytmie niemożliwym do zmierzenia.
Naymlap – twórca cywilizacji w mitologii Lambayeque (Peru), symbol władzy i porządku;
Sedna – bogini mórz w mitologii Inuitów, opiekunka życia morskiego;
Abgal – duchy mądrości w mitologii mezopotamskiej, strażnicy ludzi i wiedzy;
Eostre – bogini wiosny i odrodzenia w mitologii germańskiej, symbol cyklu życia;
Tlaloc – aztecki bóg deszczu i urodzaju, władający żywiołami;
Xochipilli – aztecki bóg tańca, sztuki i ekstazy, patron zmysłowych rytuałów.
autor
Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
6 razy
Treść

6
6
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
0
5
6
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Uczeń Marka Aureliusza
Czytając wiersz, miałem wrażenie, że autorka zabiera mnie w astralną podróż po wrzechświecie ludzkich marzeń. To droga do znalezienia siebie i własnego miejsca w tej niekończącej się galaktyce. Lubię takie kosmiczne klimaty :)

Gminny Poeta
Gminny Poeta
2026-03-18
Piękna muszę Ci powiedzieć że to taki wiersz Twój. Pełen mądrości, erudycji i Twoim szukaniu specyficznych analogii do tego co jest skryte w myślach i sercu. Nie mogę Ci nic więcej podpowiedzieć bo nic nie wiem. Boję się że każde następne słowo ukaże mnie jako przemądrzałego smutasa. A tu nie chodzi o to gdyż piszemy w odmienny sposób i nikt nie powiedział który z nich jest lepszy, czy bardziej poprawny. Takimi stwierdzeniami jak w ostatniej zwrotce zaglądasz głęboko. Widocznie masz taka potrzebę. I dobrze. Ja patrzę pod jedynie nogi i uważam by sie nie przewrócić. Ale od gminnego nikt niczego więcej nie oczekuje. Podpowiem sam sobie. gdy ci potrzeba więcej razy czytać tekst to nie mów że nie mam czasu Czytaj bo to mądra dziewczyna pisała:))))))


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-03-19
U mnie chyba nie ma miejsca na przemądrzałość — w tym sensie, że każda próba interpretacji jest dla mnie cennym odbiorem. Więc czy w ogóle można się „wymądrzać”, jeśli każda mądrość jest mile widziana? :)

A tak zupełnie serio — sam fakt, że jesteś i czytasz, jest dla mnie równie ważny. Bez tego moje wiersze dalej leżałyby w szufladzie, wygodnie między ołówkami, węglem, czekoladą „na gorsze czasy” i bateriami — bo na bateriach przecież stoi dom, a one nigdy nie mają swojego miejsca.

Czasem mam taką potrzebę — czasem rodzi ona wiersz, a czasem tylko ból głowy :)

Magdalia
Magdalia
2026-03-16
No tak...Migrena czytał z przyjemnością a ja rozłożyłam ten wiersz na milion kawałków, by go zrozumieć. Jest w nim tak dużo treści, że zabieram się trzeci raz i nie umiem pozbierać myśli...i chyba o to Ci chodziło, by wers za wersem jak w kalejdoskopie wymieszać wszystkie bolączki i pytania o sens ludzkiego istnienia...
Są tu topniejące góry, ginące gatunki...przelana krew...i człowiek jako atom niewyobrażalnie mały na tle wszechświata, któremu wydaje się, że jest wszystkiemu winien, który ciągle dwoi się i troi, by zrozumieć, a odpowiedź nie nadchodzi. I pytanie czy jesteśmy po to by zrozumieć czy po ty by tylko doświadczać. Gdybyś mi odpowiedziała konkretnie, to byłoby mi lżej :)))
Pozdrawiam serdecznie:)


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-03-19
Wszystko w porządku Magdalio, to nie jest żaden kłopot, te kilka zdań nie wyjaśnia nic, czego w komentarzach poniżej już nie napisali, zebrałam to tylko w całość :)

Oczywiście dziele się też z tym skąd się u mnie wziął ale czytasz mnie od dawna, wiesz że ja często przez wiersze badam różne materie ludzkiego ja i ja wewnętrznego.

Próbowałaś kiedyś się zastanowić nad tym skąd bierze się wiara i jaki jej obecność ma wpływ na jednostkę i społeczność?
Wiara - religie, przekonania, los, narzędzie kontroli, interpretacji świata itp - szerokie spojrzenie.

Magdalia
2026-03-18
Szczerze mówiąc poprosiłam o to wyjaśnienie troszkę dla żartu i teraz jest mi głupio, że sprawiłam Ci kłopot, oczywiście jestem bardzo wdzięczna za wyczerpującą odpowiedź. Dziękuję 🤗

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-03-18
Lubię myśleć, że napisałam ten wiersz z potrzeby — potrzeby udowodnienia samej sobie, że nicość nie jest brakiem, lecz realnym ciężarem, który determinuje język, myślenie i doświadczenie. Że jedyną pewnością pozostaje intensywność przeżycia oraz niemożność jego ostatecznego zrozumienia, a także nieustanna kontemplacja tego, czy sens w ogóle istnieje.

Człowiek egzystuje tu jako fragment chaotycznego wszechświata, który próbuje nadać znaczenie własnemu istnieniu i temu, czego nie potrafi nazwać — poprzez mit, wiarę i język. Ostatecznie jednak odkrywa, że sens nie istnieje jako odpowiedź, lecz jako doświadczenie samego chaosu.

Ogólnie, Magdalio, nie lubię podawać interpretacji własnych wierszy, ponieważ uważam, że w pewien sposób zamyka to ich odbiór. Zdecydowanie bardziej wolę czytać to, co inni są w stanie w nich dostrzec — i nie mylisz się, mówiąc, że dyskusja Twoja i Miga jest mile widziana :)

Magdalia
2026-03-17
Dziękuję, rozjaśniłeś mi w głowie :) Myślę, że gospodyni będzie zadowolona, że miło sobie u niej rozmawiamy, pozdrawiam :)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-17
to ja, czlowiek bynajmniej o zdanie nie proszony odpowiem tak -

esencjonalnie rzecz ujmując ten utwór jest

o rozpadzie "ja” w nieskonczonym wszechświecie i o próbie odnalezienia sensu tam, gdzie sens nie istnieje.



z filozoficznego punktu widzenia jest on o zderzeniu świadomości z absurdem istnienia i o tym, że sens nie jest dany tylko przeżywany.

nawet jeśli skurczybyk pozostaje nieuchwytny.


mam nadziję, że Nico nie urwie mi za te wyjaśnienia ....łba :)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)
2026-03-16
Nico.

może właśnie w takim zgubieniu zaczyna się najuczciwsza forma odnalezienia.

bo kiedy człowiek patrzy w " zwierciadło własnego atomu”, przestaje udawać że jest czymś stabilnym i skończonym bo staje się raczej drganiem, pytaniem, możliwoscią.

ten wiersz ma w sobie coś z cichej metafizyki: pokazuje, że nawet to, co zostaje po nas , "pozostałosć” - nie milknie, lecz próbuje krzyczeć w rytmie, którego nie obejmie żaden zegar ani żadna miara .

bardzo piękna jest ta myśl, że najgłębsze doświadczenie istnienia odbywa się nie w wielkich kosmicznych przestrzeniach, lecz w najmniejszym bo w atomie, który nagle staje się lustrem nieskończonosci.
czyta się to jak krótką, ale bardzo gęstą refleksję o naturze bycia .

o tym, że człowiek jest jednocześnie zagubiony i nieskonczony.

ciepły, mądry i bardzo subtelnie filozoficzny wiersz.

z przyjemnoscią czytałem :)

pozdrawiam Cię:)



Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-03-19
Brakowało Cię Migu,

Bardzo bliskie jest mi to, co piszesz — szczególnie to „drganie” zamiast stabilności. Chyba właśnie w takim momencie człowiek przestaje próbować się określić raz na zawsze i zaczyna bardziej doświadczać niż rozumieć.

Podoba mi się też Twoje spojrzenie na „pozostałość” — że ona nie milknie, tylko próbuje jeszcze jakoś wybrzmieć, nawet jeśli nie ma już dla niej miary ani języka. To jest gdzieś bardzo blisko tego napięcia, które próbowałam uchwycić.

Dziękuję Ci za tę uważność.

Pozdrawiam Cię :)

Czasem
Czasem
2026-03-15
Piękny tekst. Widziałąm go już wczoraj, ale wiedziałam, ze nie można zbyt szybko do niego siadać.
Z jednej strony człowiek (ludzkość) zagubiona w przestrzeni na zewnątrz i w głąb (kosmos-organizm) szukajaca praodpowiedzi tam gdzie nie było niczego. Z drugiej przestrzeń wiary i odwieczne poszukiwanie Boga/bogów. Nadawanie im imion.
Piękny jest również rytm tego wiersza. Płynie falami. To rozpędza się, to zwalnia. Fragmenty z imionami bóstw płyną jak monotonna litania.

Jestem pod wrażeniem

Pozdrowienia!


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-03-19
Dziękuję Ci — bardzo doceniam Twoje spojrzenie na ten „pozorny chaos”. Często próbujemy doszukiwać się wzoru nawet tam, gdzie wszystko się rozpada — albo właśnie dlatego.

Zawsze zachwyca mnie Twoje wyczucie śpiewności, melodii, być może dlatego, że tworzysz muzykę dla mnie to zwykle dość twardy kawałek chleba.

LydiaDel
LydiaDel
2026-03-14
Czytając ten wiersz, mam wrażenie, że mowa jest o szukaniu sensu życia i miejsca człowieka w tym ogromnym, niby chaotycznym wszechświecie. Ten chaos jest tylko pozorny, tak jak wzory w kalejdoskopie. Zmieniają się ciągle, ale zawsze mają pewien porządek i układają się harmonicznie. 6/5 Serdecznie pozdrawiam.


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-03-18
Twój komentarz pięknie podsumowuje strukturę tekstu: chaos jest pozorny, a porządek w kalejdoskopie wciąż istnieje albo to my się go doszukujemy.
Pozdrawiam ciepło :)

samisen
samisen
2026-03-14
Nietuzinkowy wiersz przedstawia wizję świata jako chaotycznego, kalejdoskopowego kosmosu, w którym człowiek próbuje odnaleźć sens poprzez naukę, mitologię i wiarę. Jednak ostatecznie utwór sugeruje, że odpowiedź na pytanie o sens istnienia może nigdy nie nadejść – a prawdziwą wartością jest samo doświadczenie bycia częścią wszechświata
5/6
Pozdrawiam serdecznie ;-)


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-03-18
Pozostaje mi powiedzieć: zgadzam się, że istotą jest samo doświadczenie bycia częścią wszechświata, a nie odpowiedź.

sturecki
sturecki
2026-03-14
To wiersz jak kosmiczny atak gorączki świadomości, wręcz halucynacyjny – ciało, mit i wszechświat mielą się tu razem, aż człowiek staje się własnym "koglem moglem". Niestety, wymaga "fachowej" wiedzy, której nie posiadam, więc poprzestanę na tych zdaniach.
6/5


sturecki
2026-03-18
Myślę sobie, że chyba właśnie o to chodzi, żeby wiersz najpierw człowieka poruszył, a dopiero potem zaczął mu się dalej rozkładać po głowie.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-03-18
Wiesz, stu, piszesz, że nie masz „fachowej wiedzy”, ale Twój opis „kosmicznego ataku gorączki świadomości” jest niezwykle trafny i uroczo wizualny. Cieszę się, że udało Ci się uchwycić ten puls, to drżenie i chaos, który starałam się zatrzymać w słowach. Dla mnie najważniejsze jest, by wiersz dało się po prostu przeżyć – poczuć jego rytm, napięcie i przestrzeń, nie próbując od razu wszystkiego uporządkować. Nie ukrywam, że kryje w sobie wiele warstw, niuansów i środków, które pozwalają na głębsze interpretacje, balansujące w delikatnej przestrzeni między liturgią a metafizyką, między cichym pytaniem a uderzeniem zmysłów. Jednak Twoja lektura pokazuje, że można dotknąć tego, co w wierszu najbardziej intensywne i prawdziwe, nie zagłębiając się w każdą z tych materii.


Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności