Kiedy Walenty króluje
jestem w panu zakochana!
Jeść nie mogę, robić nic,
ciągle pragnę z panem być!
Już od rana, proszę pana
chodzę w kółko, jak pijana!
Wciąż ucieka gdzieś ma myśl...
Ciągle pragnę, sen swój śnić!
Oczywiście, z panem w roli,
jak z Belmondem móc swawolić!
Pić szampana, kawior jeść
i całusów skraść ze sześć!
Mknąć dorożką w dal nieznaną,
pragnę być tą miłowaną,
którą porwie pan z tych stron,
pan się śmieje? Nie bon ton!
Nie wypada, proszę pana
śmiać się z damy tak, od rana.
Frak wdziać trzeba, no i już,
gnać na miasto - po kosz róż!
Toż Walenty dziś króluje,
różdżką włada, wciąż czaruje,
więc nieważne, żeś pan - mąż,
u stóp damy złóż róż kosz!
Potem cmoknij w stópkę białą,
obsyp kwieciem damę całą.
Do alkowy nieś raz dwa,
niech Walenty siłę da!
Niech da wigor na amory,
i do tanga byś był skory.
Toż wypada drogi panie
unieść w niebo na rydwanie ;)
Pocwałować w siódme niebo...
Nie wypada, być lebiegą,
więc zaprzęgaj koni sześć
i na Olimp dziś nas wznieś;)
Ty-y. dn. 14.02.2025.r.
//wanda w./ -- Wanda Maria Wakulicz//
