Do Agnieszki Osieckiej
Ech! Agnieszko! Agnieszko z Warszawy,
tyle w tobie miłości, co zdrady. Tyle liry, tęsknoty i marzeń,
tyle wzruszeń, podróży w nieznane... wernisaży i bali nad bale...
ile buntu, pożegnań, poranień...
Nieraz dumam samotnie po nocy, kiedy sen, gdzieś kołem się toczy,
kiedy czytam w zachwycie twe wiersze,
jaka byłaś.
- Powiesz mi wreszcie?
Może wpleciesz się w sen mój różany i odsłonisz miłostek arkany.
Nową piosnkę napiszesz o życiu.
Może zdradzisz mi prawdę w ukryciu?
Kimżeż była Małgośka zdradzona? Kto ją zdradził i kogo pokochał?
Za kim biegłaś po schodach do nieba i kto zrzucił cię w odmęty piekła?
O czym to z Bogiem nieraz gadałaś, to się cieszyłaś, to znów płakałaś.
Kogo raz po raz żegnałaś jesienią, kiedy się sady
złocą, rumienią?
.
Tyle mam pytań ciągle do ciebie, jednak ty milczysz,
a ja, ciągle nie wiem!
- Czy cię cieszyła sława, nad sławy!? Czy też wiersze pisałaś ot tak, dla zabawy?
A może to właśnie własne historie powplatałaś piosenki i wiersze miłosne ?
Lecz nieważne! Nieważne, to przecież,
kiedy serca poruszasz, tak pięknie. Gdy rozmarzasz oczy i duszę
magią słowa, życiowym geniuszem.
Tak kochałaś życie i ludzi!
Słowik rankiem zapewne cię budził i od rana biegłaś do nocy, ciągle tworząc, kochając nad życie,
choć przerażał cię kierat domowy:
Gotowanie, banalne porządki, obowiązki "Matki Polki"!
Byłaś ponad te wszystkie banały!
Żyłaś szybko, treściwie wśród sławy!
Wyzwolona i niezależna...
Warszawianka - Agnieszka Osiecka!
Pierwsza Diwa
poezji i prozy, teatrzyków, przedstawień bez liku, festiwali piosenek, zachwytów!
Żyłaś barwnie, szybko, namiętnie, lecz odeszłaś tak, cicho i pięknie!
Czyżbyś znowu biegła po schodach, na kolejną miłość gotowa? Na kolejny festiwal w obłokach?
Ech, Agnieszko, Agnieszko z Warszawy!
tak bym chciała spotkać cię kiedyś, porozmawiać o wszystkim, o niczym, razem z tobą gwiazdy policzyć... jak poezją, się życiem zachwycić!
Ty-y. dn. 26.02.2025.r
//wanda w./ -- Wanda Maria Wakulicz//
