Chmury grozy
A może trzydzieści parę
Klimat wciąż się z nami pieścił,
Nie dał zmarznąć ponad miarę.
Zimy były jak jesienie,
Śnieg w folderach, albo w górach,
Wszyscy nagle zapomnieli
Jaka może być natura.
A z chmur typu nimbostratus
Może nadejść armagedon,
Zmienić się pogody status,
Biały puch do łydki sięgnąć.
No i nagle, niespodzianka,
Z nieba spadła biała zmora,
Lud się trzęsie, lud się żegna:
„To już koniec, to już pora!”
„Koniec świata jest już bliski
Zamarzniemy w naszych domach”
Choć to temat bardzo śliski
Telewizor nas przekona.
Bo nadeszły chmury grozy,
Nimbostratus — kat z obłoków,
Śnieg do łydki, mróz na nosie,
Armagedon o pięć kroków.
Straszne rzeczy tu się dzieją!
Pasek krzyczy na ekranie,
Zanim śniegi nam stopnieją,
Strach, płacz matek, dzieci łkanie
Zima zimą być ośmiela!
Krzyczy jakiś klimatolog
Straszy tym obywatela.
- Mapy płoną na czerwono!
Bo nadeszły chmury grozy,
Nimbostratus — kat z obłoków,
Śnieg do łydki, mróz na nosie,
Armagedon o pięć kroków.
Straszne rzeczy tu się dzieją!
Pasek krzyczy na ekranie,
Zanim śniegi nam stopnieją,
Strach, płacz matek, dzieci łkanie
„Już się kończą nasze czasy!”
Mówi prorok w wielu stacjach.
W sieci wróżby, memy, lament,
w radiu trzeszczy, W piecu trzaska,
A śnieg pada, mróz wciąż mrozi,
Ducha zimy ktoś obudził.
Lecz nie w śniegu leży problem
Tylko w głowach głupich ludzi
Bo nadeszły chmury grozy,
Nimbostratus — kat z obłoków,
Śnieg do łydki, mróz na nosie,
Armagedon o pięć kroków.
Straszne rzeczy tu się dzieją!
Pasek krzyczy na ekranie,
Zanim śniegi nam stopnieją,
Strach, płacz matek, dzieci łkanie
A gdy wiosna przyjdzie cicho,
Ekspert zmieni swój garnitur,
Twierdząc: „To był taki sygnał,
Wprawdzie był , ale gdzieś zniknął.”
GrzesioR
14-01-2026
