Stan filozoficzny
„Śmierć,
to ciekawy stan filozoficzny”,
mówiłeś kiedyś, delektując się
mocną herbatą.
Wkrótce
zastąpił ciebie
czysty, schludny krzyż,
czerniący się na tablicy z napisem
„Jezus żyje”.
Otwieram skrzynkę,
zwaną wyobraźnią i wypatruję
antykwariatu w Nowej Jerozolimie,
w którym mieliśmy się spotkać,
zgodnie z umową.
Niewiele widać,
kontury mocno rozmyte,
zanikający sygnał, falowanie
obrazu…
Niby przyjaciele,
a odchodzą nagle,
nie zostawiając nawet klucza
pod wycieraczką.
W ich miejsce
pojawiają się duchy,
schematyczne i wyblakłe,
jak stare widokówki z widokiem
na nieistniejące już
domostwa.
