Panna z jeziora - rusałka
11/11/11/5/11/5,
migoczą fale; w iskrzącej topieli
rozbłysły gwiazdy, ślą tysiące znaków
wrzącej kipieli.
Lśni rozlewisko, zbudzone pieśniami;
jezioro mami.
Dźwięczą tonami urokliwe brzmienia,
tajemnicza pieśń drży w wodnym bezkresie.
Na strunach czasu, w zabłąkanych drżeniach,
echo się niesie.
Przyzywa wdzięcznie nimfa złotowłosa,
nim błyśnie rosa.
Dla kogo śpiewa, o czym mówią słowa?
Tego nie zdradzi, bo to klucz do serca.
Płynie tęsknota, którą skrzętnie chowa
w kwiatów kobiercach.
Brzmienie muzyki wibruje w przestrzeni,
aż świt noc zmieni.
