w szarej kuli
toczę się przez świat
nie szukam już
tego, co daleko
pozostało w snach
zapomniałem wczoraj
po co dzisiaj wyszedłem
zapisany w bliznach
odczytuję słowa
twojego znużenia
w myślach wciąż
szukam miejsc
których nie ma
a jednak ciągle trwają
w cieniu moich rąk
nadal widzę twoje oczy
zamknięte, nieobecne
choć w milczeniu
zawisły na moich plecach
w tej ciszy, co tnie jak szkło
czekam na słowo, które nie padnie
na krawędzi dnia, bez obietnic
pośród śladów, które się zacierają
ale wiem, że nie muszę szukać
bo wszystko, co ważne, już minęło
w zapomnianych miejscach
gdzie nie ma już ciebie
a ja wciąż toczę się
próbując odnaleźć spokój
