Miasto Aleksandra Bułki
Z pustej, popielato-szarej powierzchni Księżyca,
Na związane z nim legendą miasto oraz wioski
Położone dookoła w jego okolicach.
Próżno o nim szukać wierszy i piosenek znanych.
Czyżby o nim nikt nie słyszał? Czy każdy zapomniał?
Konopnicka opisała tylko bój tam krwawy
Oraz Norwid w jednym ze swych wierszy o nim wspomniał.
Jak Twardowski rwistym pędem na swoim kogucie
Chaos historii przejeżdżał wielokrotnie po nim:
Lata wojen i pokoju; rozkwit i zepsucie,
Lata zaciśniętych pięści i otwartych dłoni.
Dzisiaj miasto śpi pod kocem przeszłości w bezruchu
Niczym niedźwiedź, którego dźwięk trąb nawet nie zbudzi
I w snach widzi jak w rozbitym lustrze z legend duchy
I zniekształcone obrazy zwykłych, szarych ludzi.
Czerwono-brunatne światło zalewa codziennie
Rynek z betonu przy wschodach i zachodach słońca
Mimo to - choć niewidoczny - Twardowski niezmiennie
Z kpiącym swym uśmiechem patrzy. I będzie bez końca.
