PIĘKNA, JAK ANGIEŁ* /ze staropolszczyzną/
w sukni bławatnej rozświetliła błonia.
W słońca obliczu słowik obdal* kwilił,
jakże dzieweczka afektów* spragniona.
-
Waćpanna piękna, w altembasach* lśniących,
z dziwu ochlubła* dozdrzawszy* młodzieńca.
Serce zdławiło, bełkiem* wyszły pąsy.
Ten zerknął na nią – jakaż ona piękna!
-
Jak tu się znalazł jutrzenkową porą,
zbłądził umyślnie, czy w zamiarze szczerym?
On ją odmyślił*, lecz już się nie cofnął,
Smuknął* leciuchno z subtelną manierą.
-
Dziwne spotkanie, nadzwyczaj gorące.
Jakże wzdychania grodzić jasnowdzięczne*?
Kiedy obzimkiem* tak serce łomoce,
kazana* miłość rychło jaśnieć będzie.
-------
Objaśn. słów. staropolskich.:
Odednie* - zaranie
angieł*- anioł
obdal* - opodal
afekt* - uczucie
altembas*-tkanina o jedwabnym złotym wątku
ochlubła* -osłabła
dozdrzawszy* - dojrzawszy
bełkiem*- wybuchem ognia
odmyślił* -odgadnął
smuknąć* - musnąć
jasnowdzięczne* –miłe
obzimek* -na wiosnę
kazana* – piękna
