Dług
premier ministrów swym wzrokiem sroży,
by zamykali z PIS-u hien jak najwięcej
i dług niech uda się im rozmnożyć.
Już sama Unia palcem im kiwa
i coś o sankcjach mruczy pod nosem.
A u nas ciągle pożyczek żniwa,
a premier karze wciąż klepać kosę.
Zapewne skończy się to udręką,
lecz to dla niego zwykły spacerek,
bo dotąd całkiem spokojną ręką.
dwa razy więcej wziął niźli Gierek.
Od poprzedników, łamią się ręce,
dzieje notują takie obrazy.
Przez rok umieli pozyskać więcej,
niż tamci w sumie, aż kilka razy.
Biorą i patrzą się na człowieka,
że im ktoś z piasku batog ukręci.
Dziś na mym koncie do spłaty czeka,
już siedemdziesiąt i sześć tysięcy.
Żona to samo, również synowie,
za ścianą sąsiad już rozum traci.
Każdy się palcem drapie po głowie,
myśląc jak dług ten potworny spłaci.
Myślę, co robi on z taką kwotą?
Gdy inwestycje za1blokowane.
Zapewne najpierw liczy z ochotą
i zakopuje gdzieś w Zakopanem.
A rząd pracuje ostro się trudzi,
by swe przechwałki sprzedać banalne
i chce wymyślać nazwy dla ludzi
co neutralne są personalnie.
Wciąż kombinuję skąd wziąć mamonę.
Płacić nie będę na takie cele.
Powiem że dni me już policzone,
potem zwyczajnie w kalendarz strzelę.
Pójdą do matki, ojca i braci,
miast na to patrząc cierpieć tortury.
Ja nic nie brałem zatem niech płaci,
premier ze swojej emerytury.
